Nieprzespane noce w Seattle: Miasto na rubieży zdaje egzamin z atmosfery przed debiutem w Pucharze Świata

Nieprzespane noce w Seattle: Miasto na rubieży zdaje egzamin z atmosfery przed debiutem w Pucharze Świata

Jednak Szmaragdowe Miasto wita turniej z otwartymi ramionami.

Plakat promujący Puchar Świata, który można zobaczyć w barach, sklepach i w centrum FIFA, pełen jest lokalnej kultury, ale najbardziej rzuca się w oczy wieloryb nurkujący w Oceanie Spokojnym, jednocześnie kopiący piłkę. Jeśli to metafora udawania, że Seattle nie dostrzega święta futbolu, to nie może być dalsza od prawdy.

Spacerem po mieście

W przeciwieństwie do niektórych innych aren w USA podczas tych mistrzostw, Seattle City Stadium – zwykle znany jako Lumen Field – jest niezwykle dostępny pieszo. Zaledwie 10 minut od głównego dworca i położony w centrum Seattle, stadion na 60 tysięcy miejsc bardziej przypomina europejskie obiekty swoją lokalizacją.

Rzut beretem stamtąd znajduje się Elysian Fields, centralny punkt celebracji w czerwcu i lipcu.

Podczas gdy Meksyk wygrywał 2:0 z RPA, około 20 osób wypełniało lokal, a jego charyzmatyczny założyciel David Buhler królował przy barze. Rozmawiając z Flashscore w trakcie meczu, z entuzjazmem opowiada o Pucharze Świata w swoim przybranym mieście – jest weteranem turnieju.

Podróżując po świecie, by oglądać mistrzostwa – od USA w 1994 roku po Rosję w 2018 – to będzie jego szósta edycja, na której będzie uczestniczył w meczach.

Mimo niskiej frekwencji na otwarciu, Buhler spodziewa się „chaosu”, gdy fani z całego świata zjadą do Seattle.

Miasto będzie gościć różnorodne reprezentacje, począwszy od meczu otwarcia, w którym Belgię rozpocznie swoją kampanię, aż po intrygujące starcie Iranu z Egiptem kończące fazę grupową.

Seattle – zdaniem mieszkańca Alexa – jest miastem gościnnym, przyjaznym do życia i, wbrew stereotypowi o amerykańskim uzależnieniu od samochodów, rajem dla transportu publicznego. Wcześniej tego roku miasto z powodzeniem uruchomiło drugą linię kolejową łączącą przedmieścia z centrum, a podczas gdy w innych miastach USA bilety kosztują około 90 dolarów, by dowieźć kibiców na stadiony, Seattle oferuje bilety za 3 dolary – to wręcz niebo.

Tradycja piłkarska

Bez wątpienia Seattle to dumne miasto sportowe. Obecni mistrzowie NFL – Seattle Seahawks – mają swoją siedzibę na Lumen Field, a oba kluby piłkarskie – Seattle Sounders i Seattle Reign – wypożyczyły barkę, by fani mogli oglądać mecze Pucharu Świata w wyjątkowy sposób.

To dziedzictwo oraz kameralny charakter okolic stadionu sprawiają, że jest to idealne miejsce na występ reprezentacji USA, która 19 czerwca zmierzy się z Australią.

Ich zwycięstwo otwarcia nad Paragwajem również cieszyło się dużym wsparciem. Na przedmieściu Redmond – około godziny od centrum Seattle – pojawił się wielki ekran i DJ, a lokalne lokale były wypełnione po brzegi.

Seattle to także technologiczne centrum USA. Microsoft ma tu swoją siedzibę, a TikTok i CrowdStrike również posiadają znaczące biura. Efektem ubocznym jest tygiel kultur, który w amerykańskiej tradycji wciąż tętni życiem na Zachodnim Wybrzeżu.

Gdy Belgia i Egipt rozpoczną swoje kampanie na Seattle City Stadium w poniedziałek, miasto Seattle jest gotowe na rozpoczęcie swojej przygody z Pucharem Świata.