Renard z Tunezji gotowy na wyzwanie po niespodziewanym objęciu kampanii mistrzostw świata
„Gdy federacja się ze mną skontaktowała, nie wahałem się ani chwili” – powiedział na konferencji prasowej we wtorek po przybyciu do Monterrey, by poprowadzić wieczorny trening. „To niełatwe wyzwanie, ale bardzo motywujące”.
Zwolnienie Lamouchiego było pierwszą ofiarą wśród trenerów na turnieju. Przed odejściem stwierdził na konferencji, że „zbyt wiele błędów” doprowadziło do „bolesnej” porażki w niedzielę, gdy szwedzcy napastnicy rozbili obronę Tunezji.
Kolejny Francuz, Renard, dwukrotny zdobywca Pucharu Narodów Afryki, wnosi ogromne doświadczenie trenerskie. Prowadził Arabię Saudyjską na mundialu w Katarze w 2022 roku i doprowadził ją do słynnego zwycięstwa nad późniejszymi mistrzami, Argentyną, w fazie grupowej.
Renard odszedł, by trenować francuską drużynę kobiet na mistrzostwach świata w 2023 roku i igrzyskach olimpijskich w Paryżu w następnym roku, zanim wrócił do Arabii Saudyjskiej i pomógł męskiej drużynie zakwalifikować się na trzecie kolejne mistrzostwa świata.
57-letni trener powiedział, że we wtorek po południu spotkał się krótko z kadrą Tunezji po przylocie z Paryża i dodał, że atmosfera była „bardzo dobra”.
„Powiedziałem im tylko, że musimy trzymać głowy wysoko, musimy iść naprzód... jesteście tu, by reprezentować kraj, Tunezję. To zaszczyt, to obowiązek. I jesteśmy sobie winni, by zagrać dużo lepiej niż w pierwszym meczu” – powiedział dziennikarzom.
Renard przyznał, że współczuje Lamouchemu, lat 54, którego zna osobiście, dodając, że zapłacił cenę za fatalny występ Tunezji w niedzielę.
„Jak to mówią, nie można zwolnić drużyny, więc winę ponosi trener”.
Następny mecz Tunezji w grupie F odbędzie się w niedzielę przeciwko Japonii, która zremisowała 2-2 z Holandią w swoim pierwszym meczu.
Renard, który wielokrotnie trenował przeciwko Japonii, powiedział, że uważa ich za najlepszych w Azji i pochwalił ducha współpracy drużyny oraz umiejętność płynnej gry jako zespół.
„Doskonale znam jakość tej drużyny, ale teraz musimy skupić się na sobie” – powiedział. „Mamy jeszcze kilka dni, by być gotowymi, bym jeszcze raz zagrał przeciwko Japonii”.