Późny gol Kierona Bowiego ratuje remis relegowanej Verony z mistrzowskim Interem
Po zdobyciu podwójnego trofeum krajowego w finale pucharowym w środę od Inter oczekiwano pewnej gry ale nie spieszyli się z prowadzeniem więc Yann Sommer musiał interweniować przy uderzeniu Kierona Bowiego głową po odbiciu.
Choć dominowali w posiadaniu piłki gospodarze mieli problemy z kreowaniem okazji niemniej szanse pojawiły się przed przerwą na przykład gdy Andy Diouf przedostał się lewą flanką i dośrodkował do Henrikha Mkhitaryana który nie pokonał Lorenza Montipò przy jego bliższym słupku.
Wkrótce po wznowieniu gry Inter szybko zatarł problemy z pierwszej części i wyszedł na prowadzenie w fatalnych trzydziestu sekundach dla obrońcy Verony Andriasa Edmundssona który najpierw próbował wybić piłkę zmuszając Montipò do parady a potem wepchnął ją do własnej siatki po rożnym.
TenFBFB Farer odrobił straty kilka minut później blokując strzał Mkhitaryana i pomagając Montipò przy Ladzy Lautaro Martinese.
Inter w końcówce pożegnał odchodzących zawodników między innymi Mattiego Darmiana i Yanna Sommera równocześnie stwarzając dalsze zagrożenie.
Mattia Mosconi minimalnie chybił szukając pierwszego seniorskiego gola a Petar Sucic został zatrzymany na linii przez Edmundssona.
Późna niespodzianka nastąpiła gdy Inter dał się zaskoczyć Bowiemu który przerzucił piłkę na lewą nogę i trafił w dalszy róg z brzegu pola karnego.
Cristian Chivu będzie żałował że jego drużyna nie obroniła dziewiątego z rzędu domowego zwycięstwa nad Veronę oraz że stracili szansę na wyrównanie drugiego najlepszego wyniku pod względem zwycięstw w ekstraklasie w jednym sezonie. Punkt Verony oznacza że niemal na pewno nie znajdą się na ostatnim miejscu tabeli po ostatniej kolejce ale dla Paolo Sammarco i jego sztabu oznaczać to będzie powrót do pracy nad planem w Serie B w przyszłym sezonie.