EKSKLUZYWNE: Ikona Arsenalu Kanu o triumfie Kanonierow w lidze i finale Ligi Mistrzow z PSG
Byly kapitan reprezentacji Nigerii i dwukrotny Pilkarz Roku w Afryce nadal z ogromna duma patrzy na podroz Kanonierow i ich przemiane na przestrzeni lat.
Gdy Arsenal celebruje dlugo wyczekiwany powrot do krajowej dominacji i skupia sie na chwale Ligi Mistrzow, legenda klubu zastanawia sie, co ten sukces oznacza dla bylych zawodnikow, jaki wplyw ma przywodztwo Mikela Artety oraz czy ta ekscytujaca druzyna moze zbudowac cos naprawde trwalego.
Przed finalem Ligi Mistrzow Arsenalu z Paris Saint-Germain, Kanu podzielil sie spostrzezeniami wynikajacymi z doswiadczenia na najwyzszym poziomie futbolu w tym ekskluzywnym wywiadzie dla Flashscore.com.
Jako legenda Arsenalu, jak bardzo specjalne jest dla Pana to, ze klub w koncu odzyskal tytul Premier League po 22 latach?
"To wiele znaczy, poniewaz Arsenal to ogromny klub, a ludzie zawsze wierzyli, mieli nadzieje i oczekiwali, ze znowu bedziemy walczyc o trofea. W ostatnich latach bylismy blisko, konczac na drugim miejscu dwa razy z rzedu, a teraz w koncu wygralismy.
"Wszyscy legendy sa dumne i szczesliwe z powodu zespolu, trenera, zawodnikow i wszystkich w klubie. Zasluguja na ogromne uznanie za to, co osiagneli. Jako byli zawodnicy i dozywotni kibice, jestesmy zachwyceni, poniewaz wszyscy kochamy Arsenal i chcemy, aby klub odnosil sukcesy.
"Teraz nikt nie moze powiedziec, ze Arsenal juz nie wygrywa trofeow. Ta narracja sie zmienila."
Na jakim etapie sezonu zaczal Pan wierzyc, ze Arsenal wygra Premier League?
"Po pierwszej fazie sezonu wiedzialem, ze wygramy Premier League. Mielismy najmocniejsza obrone w lidze, a nie tylko to, mielismy tez jakosciowych zawodnikow zarowno w pierwszym skladzie, jak i na lawce. Kiedy masz sile i rywalizacje na kazdej pozycji, daje ci to ogromna przewage w trakcie calej kampanii. Ta glebia i rownowaga w kadrze przekonaly mnie, ze Arsenal mial wszystko, czego potrzeba, aby zostac mistrzem."
Czy uwaza Pan, ze ta druzyna Arsenalu moze powtorzyc sukces i obronic tytul w przyszlym sezonie?
"Tak, poniewaz udowodnili sobie, ze moga wygrywac, wiec presja nie jest juz taka sama. Sprawdzili sie, osiagneli to, a teraz chodzi o gre z swoboda i pewnoscia siebie.
"Na tym etapie musza sie odprezyc, ufac swojej jakosci i kontynuowac budowanie tempa. Z tym doswiadczeniem moga skupic sie na utrzymaniu konsekwencji i zachowaniu mentalnosci zwycieskiej, aby zdobyc wiecej trofeow."
Arsenal jest o krok od kolejnej chwaly, probujac zakonczyc dlugie oczekiwanie na tytul Ligi Mistrzow. Przed finalem z obroncami tytulu z PSG, gdzie widzi Pan rozstrzygniecie tego meczu?
"Powiedzialem moim przyjaciolom, ze w poprzednim sezonie mielismy problemy z Manchesterem City, a oni wygrali liga. Ale w tym sezonie tabela sie zmienila, a my wyszlysmy na szczyt, zdobywajac tytul Premier League. W ten sam sposob PSG wygralo Lidze Mistrzow w zeszlym roku, ale naprawde wierze, ze w tym sezonie nadejdzie kolej Arsenalu, aby przejsc cala droge i podniesc trofeum, czyniac to historycznym rokiem dla klubu."
Zostal Pan pokonany przez PSG w polfinale, a teraz spotykacie sie ponownie w finale. Co Pana zdaniem zmienilo sie dla obu stron w porownaniu?
"Zeszly sezon jest calkiem inny niz ten. Jesli spojrzysz na nasza droge w Lidze Mistrzow, nie przegralismy ani jednego meczu, a dotarcie do finalu z takim bilansem daje nam realna wiare, ze mozemy przejsc cala droge.
"Niektórzy moga nazywac to zemsta, ale dla nas chodzi o udowodnienie siebie i dokonczenie roboty. Naprawde tego potrzebujemy, a z ta mentalnoscia jestesmy pewni, ze mozemy to z pewnoscia zrobic."
Jak wysoko ceni Pan Viktora Gyokeresa jako napastnika i co najbardziej wyróznia sie w jego grze?
"Jest oczywiscie wsród najlepszych napastnikow, których mamy teraz w lidze. Jednoczesnie sa inni zawodnicy ataku rywalizujacy z nim, którzy równiez wnosza jakosc, a to popycha wszystkich do poprawy. Kiedy masz silna rywalizacje o miejsce, pomaga to graczom podniesc poziom. Gdyby ci inni dostali takie same szanse, również spisaliby sie dobrze.
"Ale jako napastnik uwazam, ze zdecydowanie jest jednym z najlepszych w dzisiejszej grze."
Czy dostrzega Pan podobienstwa miedzy Arsene Wengerem a Mikelem Arteta w sposobie zarzadzania pilka nozna?
"Nie moge zbyt wiele powiedziec, ale Arteta spisal sie dobrze. Jednak Profesor pozostaje Profesorem. Arteta gral pod jego okiem i wie, ze Arsene Wenger to ktos calkowicie inny w swoim podejsciu i dziedzictwie.
"Oczywiscie ludzie często oceniaja Artete po trofeach, ale nie uwazam, ze to sprawiedliwe. Nalezaloby oceniac go po zespole, który zbudowal, i standardach, jakie utrzymal w klubie. Poradzil sobie bardzo dobrze, ale nie sadze, zeby istniala potrzeba porownywania ich, ponieważ sa to calkowicie inni trenerzy w róznych epokach i sytuacjach."
Czy uwaza Pan, ze Mikel Arteta moze stac sie legendarna postacia na miare Wengera w Arsenalu?
"Wiele rekordów jest po to, by je bic, wiec dlaczego nie? Jesli bedzie kontynuowal w ten sposób i stale sie poprawial, nie ma powodu, dla którego nie móglby tego osiagnac. Ma potencjal, by tam byc, i naprawde mam nadzieje, ze tak sie stanie. To cos, czego kazdy by mu zyczyl.
"Chodzi o konsekwencje i postep, a jesli utrzyma ten poziom, to z pewnoscia postawi sie w pozycji, by osiagnac takie dziedzictwo."