Zrozpaczone Rayo Vallecano żałuje niewykorzystanych okazji w porażce w Lidze Konferencji
Madrycka drużyna ledwie przegapiła historyczny triumf w Lipsku, a pomocnik Isi Palazon nie krył łez mimo udanej kampanii w Europie.
„Po prostu nie potrafiliśmy tego wykończyć,” – powiedział Palazon dla Movistar Plus. „W przyszłym roku wrócimy silniejsi i sprawimy radość tym ludziom, którzy ponieśli ogromne koszty, by tu być. Zabrakło nam skuteczności, i musimy zaakceptować porażkę”.
Kibice Rayo, którzy przyjechali do Lipska, pozostali na trybunach po końcowym gwizdku i bili brawo swoim piłkarzom, stojącym przybitym na murawie.
Kapitan Oscar Valentin stwierdził, że fizyczna gra rywali utrudniła jego drużynie narzucenie swojego stylu.
„Drużyna dała z siebie wszystko, ale nigdy nie czuliśmy się swobodnie,” – powiedział Valentin. „Byli bardzo silni fizycznie i trudni dla nas. Dotarcie do finału to dar, ale jesteśmy zdruzgotani, bo triumf był na wyciągnięcie ręki. Brakuje mi słów dla tych fanów”.
Weteran pomocy Oscar Trejo wezwał zespół do dumy z niespodziewanej podróży do finału, mimo ogromnego rozczarowania.
„Boli to strasznie, bo drużyna dała z siebie wszystko,” – powiedział Trejo. „Tym bardziej współczujemy kibicom. Wydali wszystkie pieniądze na tę wyprawę, a szkoda, że nie mogliśmy zabrac pucharu do domu”.