Arsenal i PSG zmierzają do finału Ligi Mistrzów w starciu stylów i filozofii

Arsenal i PSG zmierzają do finału Ligi Mistrzów w starciu stylów i filozofii

Obecny zdobywca trofeum, PSG, dysponuje jednym z najbardziej widowiskowych ataków w Europie, podczas gdy Arsenal Mikel Artety trzyma się pragmatycznego podejścia, które pozwoliło im przerwać 22 letnią passę bez tytułu w Premier League.

Piłka prezentowana przez "Kanonierów" w tym sezonie nie zachwyciła neutralnych kibiców, ale po latach niepowodzeń strategia Artety przyniosła wymierne efekty.

Konsekwencja Arsenalu pozwoliła im pokonać Manchester City Pepa Guardioli i sięgnąć po mistrzostwo Anglii, a także powrócić na europejskie salony dwa dziesięciolecia po finale w 2006 roku.

W Lidze Mistrzów Arsenal stracił zaledwie sześć bramek w 14 meczach i pozostaje niepokonany, podczas gdy PSG pozwolił sobie na 22 trafienia w trakcie rozgrywek.

"Bez piłki są najlepszą drużyną na świecie", stwierdził trener PSG Luis Enrique o londyńskiej ekipie.

Zespół Artety opiera się na dyscyplinie i strukturze, kontrolując rywali poprzez ograniczanie im dostępu do niebezpiecznych stref i redukcję strzałów z pola karnego - żadna drużyna Premier League nie straciła mniej goli.

"Kanonierzy" intensywnie pressingują wysoko, dominując przestrzeń, i unikają ryzyka w podaniach, minimalizując utraty piłki.

W ich szeregach znajdują się imponujący fizycznie zawodnicy, od duetu środkowych obrońców Gabriela i Williama Saliby, poprzez oś składu z Declanem Rice'em, po potężnych napastników Viktora Gyokeresa i Kaia Havertza.

To przekłada się na ich skuteczność w stałych fragmentach gry, nad którą czuwa specjalista od stałych fragmentów Nicolas Jover, pozyskany z Manchesteru City w 2021 roku.

Szwajcarska gazeta Blick zastanawiała się, czy Jover "niszczy futbol", donosząc, że Francuz otrzymuje premię za każdą bramkę zdobytą z rzutu rożnego lub wolnego.

"Chcemy być najlepszą i najbardziej dominującą drużyną w każdym aspekcie gry", mówił Arteta, zachęcając podopiecznych do zwiększenia liczby goli ze stałych fragmentów.

Z 27 bramkami w Premier League zdobytymi z rzutów wolnych i rożnych, co stanowi 38% ich dorobku, niektórzy ochrzcili Arsenal mianem "Set Piece FC".

"Za każdym razem gdy mają rzut rożny, chowam głowę w dłoniach", przyznał były obrońca Liverpoolu Jamie Carragher w rozmowie z Sky Sports.

"Nigdy wcześniej nie widziałem czegoś takiego w piłce nożnej."

Po trzech kolejnych wicemistrzostwach Arsenal zrozumiał, że brzydkie zwycięstwa są lepsze niż żadne.

"Nie wiem, dlaczego miałbym świętować jednego gola inaczej niż drugiego - może na YouTube jeden wygląda ładniej", skomentował Arteta, ignorując krytykę.

W tym sezonie Arsenal wygrał siedem meczów Premier League 1 0, zachowując cleen sheet w 19 spotkaniach.

Jeśli rywalom uda się przedrzeć przez linię obrony, muszą jeszcze pokonać Davida Rayę, który przeżywa znakomity sezon między słupkami.

Hiszpan zrównał się z rekordem dziewięciu meczów bez straty gola w Lidze Mistrzów. Dziesiąty może przynieść puchar.

Problemy w grze kombinacyjnej, szczególnie podczas kontuzji Bukayo Saki, irytowały nawet własnych kibiców.

Jednak gdy dziesiątki tysięcy fanów świętowały tytuł mistrzowski, nikt nie miał powodów do narzekań.

Te radosne sceny pod Emirates Stadium, gdzie niektórzy zawodnicy bawili się z kibicami do piątej rano, utwierdzają Arsenal w słuszności obranej drogi, zwłaszcza przed meczem z tak zabójczym rywalem jak PSG.

Rozkwit w chaosie

Podczas gdy Arsenalowi czasem brakowało gwiazd w ataku, PSG może pochwalić się kilkoma błyskotliwymi napastnikami, którzy rozkwitają w uporządkowanym chaosie i będą próbować przełamać najtwardszą obronę w rozgrywkach.

Trener Luis Enrique pozbył się supergwiazd, ale Ousmane Dembele, Chwica Kwaracchelia i Desire Doue to jedni z najbardziej dynamicznych napastników globu.

Francuscy mistrzowie druzgocą rywali w kontratakach, co pomogło im strzelić 44 gole w Lidze Mistrzów, o jednego mniej niż absolutny rekord wynoszący 45.

Swoją ofensywną potęgę PSG pokazał w pierwszym meczu półfinału z Bayernem Monachium, wygrywając 5 4 w jednym z najlepszych pojedynków w historii. Arsenal minimalizuje ryzyko, PSG je prowokuje.

"Gdy kontrolujemy piłkę i tworzymy przestrzeń, mecz staje się łatwiejszy", powiedział Luis Enrique po wygranej 5 0 z Chelsea w 1/8 finału.

"Pokazaliśmy, że jesteśmy prawdziwym zespołem, nieprzewidywalnym."

W fazie pucharowej zdobyli łącznie osiem bramek z Chelsea, sześć z Bayernem i cztery z Liverpoolem.

Jeśli finał nie potoczy się zgodnie z planem, będzie to zasługa Luis Enrique.

W rewanżu z Bayernem zmienił taktykę, odmawiając Vincentowi Kompany'emu otwartej gry, na jaką liczył, remisując 1 1.

"Nie zawsze możemy wygrywać magią czy nadzwyczajnymi zagraniami", przyznał Doue.

Jednak w większości przypadków PSG, który w ubiegłorocznym finale pokonał Inter Mediolan 5 0, radził sobie właśnie w ten sposób.

Która filozofia okaże się zwycięska, ten wyjedzie z Budapesztu z europejskim pucharem.