Wyrównujący gol Masourasa w ostatniej minucie psuje Szwedom przedmundialowe przygotowania

Wyrównujący gol Masourasa w ostatniej minucie psuje Szwedom przedmundialowe przygotowania

Szwedzi szukali natychmiastowej rehabilitacji po dotkliwej przegranej 3-1 z Norwegią trzy dni wcześniej. Do starcia w Oslo przystąpili bez kilku kluczowych graczy, jednak już od pierwszych minut dało się zauważyć siłę ofensywną – Alexander Isak i Viktor Gyökeres po raz pierwszy wspólnie rozpoczęli mecz pod wodzą Grahama Pottera.

Nadzieje na dobry początek prysły w 10. minucie, kiedy to niezakwalifikowani do mundialu Grecy objęli prowadzenie. Sygnały ostrzegawcze były widoczne – Andrews Tetteh oddał strzał tuż nad poprzeczką, a Kostas Mavropanos wygrał walkę w powietrzu po rzucie rożnym, ale nie zdołał skierować piłki główką do bramki.

Przy drugim rzucie rożnym Greków w tym meczu dośrodkowanie Kostasa Tsimikasa zostało wybite, a piłkę na lewym skrzydle przejął Christos Tzolis. Ten dostrzegł Tsimikasa, który niepostrzeżenie przedostał się na skraj pola karnego, a obrońca Liverpoolu płaskim strzałem znalazł drogę przez gąszcz zawodników do bramki Kristoffera Nordfeldta.

Jeszcze bliżej zdobycia gola Grecja była w 19. minucie – wybicie piłki przejął Dimitrios Kourbelis, który z około 30 metrów oddał przepiękny strzał. Piłka trafiła w poprzeczkę od spodu i po odbiciu od nurkującego Nordfeldta wyszła na czystą.

Chwilę później niepokój wzbudził Gyökeres, który pozostał na murawie po ostrym wejściu Panagiotisa Retsosa. Gdy zawodnik Arsenalu mógł kontynuować grę, wybite w połowie dośrodkowanie z rzutu wolnego przejął Benjamin Nygren i uderzył minimalnie obok słupka.

Do 34. minuty Szwecja nie oddała jeszcze celnego strzału. Wtedy fatalne podanie do tyłu Lazarosa Roty przechwycił Gyökeres, który minął swojego obrońcę i zagrał w pole karne do Nygrena, ale jego próba została szybko zablokowana przez powracającego defensora.

Pod koniec pierwszej połowy Nordfeldt nie był zbyt pewny, gdy wybronił słaby strzał Tzolisa, a następnie wybił na rzut rożny uderzenie Tetteha zmierzające w krótki róg. Z kolei z drugiej strony Yasin Ayari posłał potężny niski wolej o włos obok bramki, a w doliczonym czasie pierwszego celnego strzału doczekał się Gyökeres, ale jego uderzenie z 25 metrów nie sprawiło problemów Konstantinosowi Tzolakisowi.

Po dokonaniu ośmiu zmian w przerwie meczu z Norwegią, Potter tym razem postawił na tę samą jedenastkę na drugą połowę. O mały włos nie zemściło się to już po dwóch minutach – Vangelos Pavlidis prawą nogą z 20 metrów posłał piłkę obok Nordfeldta, ta trafiła w słupek. Chwilę później Tzolis próbował podobnego strzału, ale nie zdołał wystarczająco podkręcić piłki.

Jednak zaufanie szkoleniowca opłaciło się w 53. minucie. Szwecja wywalczyła rzut wolny w środkowej strefie boiska, a Gyökeres uderzył z 28 metrów. Piłka po rykoszecie od muru obniżyła lot, myląc Tzolakisa – napastnik zdobył swojego 20. gola w reprezentacji.

Wkrótce po godzinie gry Potter odpowiedział na sześć zmian rywala Ivan Jovanovicia własnymi dziewięcioma nowymi twarzami. Odświeżone Blagult potrzebowało zaledwie pięciu minut, by pokazać swoją wartość – Taha Ali, występujący dopiero po raz drugi, przedarł się lewym skrzydłem między czterema greckimi obrońcami, po czym zacentrował niską piłkę do Gustafa Nilssona, który wbił ją do siatki, dając Szwedom prowadzenie.

Kolejna sztuczka Aliego z Malmö dała Szwedom szansę na trzeciego gola, ale Besfort Zeneli skierował piłkę obok bramki. Następnie Anthony Elanga uderzył zbyt blisko Tzolakisa, a Grecja nie zdołała przedrzeć się przez zdeterminowaną obronę gospodarzy w końcowych minutach.

W doliczonym czasie Elanga zmusił rezerwowego bramkarza Christosa Mandasa do interwencji, wymuszając łatwą obronę. Wydawało się, że dwa gole wystarczą Szwecji do zwycięstwa.

Aż do ostatniej akcji meczu, gdy dośrodkowanie z wkrętką Charalamposa Kostoulasa na linii pięciu metrów przyjął Masouras. Grecki napastnik wyprzedził swojego obrońcę i skierował piłkę w słupek, zapewniając Biało-Błękitnym remis 2-2.

Wyrównanie w ostatniej chwili oznacza, że dwa zwycięstwa w barażach z marca pozostają jedynymi wygranymi Szwecji pod wodzą Grahama Pottera. Skandynawowie przygotowują się teraz do wylotu do Meksyku, gdzie 15 czerwca w Monterrey rozpoczną zmagania w grupie F mistrzostw świata przeciwko Tunezji.