Sydney FC po rzutach karnych wygrywa z Newcastle Jets i awansuje do finału A-League
Decydujący cios w konkursie jedenastek zadał Ben Garuccio, a wszystko dzięki obronie Harrisona Devenish-Mearesa, który zatrzymał uderzenie Xaviera Bertoncella. To sprawiło, że większość wyprzedanej publiczności na stadionie McDonald Jones Stadium pogrążyła się w rozpaczy.
Zespół prowadzony przez Patricka Kisnorbo będzie walczył o szósty tytuł mistrzowski, co byłoby rekordem ligi, w starciu z Auckland FC. Wcześniej, w pierwszym meczu u siebie, Sydney zremisowało z Jets 1-1.
„Wiedziałem, gdzie chcę uderzyć, byłem tego pewien” – skomentował Garuccio swoją decydującą próbę. „To się udało. Chłopaki byli niesamowici.
Uważam, że Devenish-Meares był zdecydowanie najlepszym bramkarzem w lidze.”
Piero Quispe wyprowadził Sydney na prowadzenie 1-0 w 64. minucie, a goście bronili się zaciekle, będąc o krok od zwycięstwa. Jednak skrzydłowy Newcastle, Eli Adams, zdołał wyrównać w szóstej minucie doliczonego czasu gry.
Newcastle wygrało Australian Cup przed sezonem oraz zdobyło Premier’s Plate za pierwsze miejsce w tabeli po rundzie zasadniczej.
Ich próba zostania pierwszą drużyną, która zdobędzie „potrójną koronę” australijskiego futbolu, zakończyła się jednak zdobyciem tylko dwóch trofeów.
„Przeżyliśmy tyle wspaniałych chwil w tym roku. Piłka nożna bywa okrutna, ale jestem niesamowicie dumny z tego, co ta drużyna osiągnęła razem z kibicami” – powiedział rozgrywający Newcastle, Max Burgess.
W emocjonującym, szybkim spotkaniu żadna ze stron nie potrafiła zdobyć bramki, aż do momentu, gdy napastnik Sydney, Apostolos Stamatelopoulos, przedarł się przez obronę Newcastle swoim charakterystycznym sprintem prawym skrzydłem i podał do szesnastoletniego cudownego dziecka Akola Akona.
Strzał Akona został odbity przez Delianova, ale drobny Peruwiańczyk Quispe był na posterunku, dobijając piłkę do siatki.
Newcastle szturmowało bramkę Sydney w poszukiwaniu wyrównania, ale wielokrotnie spotykało się z oporem.
Gdy do końca meczu pozostało kilka sekund, Daniel Wilmering wrzucił niską, mocną piłkę w pole karne, trafiając do Adamsa, który uderzył z woleja, doprowadzając do dogrywki i wprowadzając fanów Newcastle w euforię.
Sydney FC miało doskonałą szansę na rozstrzygnięcie losów meczu w końcówce dogrywki, gdy Alexandar Popovic najwyżej wyskoczył do rzutu rożnego, ale jego strzał głową z bliskiej odległości trafił prosto w Delianova.
Delianov ponownie przeszkodził gościom, broniąc pierwszego strzału Joe Lolleya w serii rzutów karnych efektownym skokiem.
Jednak Devenish-Meares odpowiedział przy następnej próbie, również świetnie broniąc strzał kapitana Newcastle Kosta Grozosa, a następnie Bertoncella, torując drogę do decydującego uderzenia Garuccia i kolejnej szansy Sydney na tytuł w Auckland za tydzień.