Super Lig Tygodniowo: Galatasaray wykorzystuje kolejny błąd Fenerbahce przed derbami
- Alexandru Maxim
- Basaksehir
- Deian Sorescu
- Features
- Fenerbahce
- Galatasaray
- Genclerbirligi
- Kerem Akturkoglu
- Mohamed Bayo
- Rizespor
- Super Lig
- Tolga Akdeniz
- Top Feature
- Trabzonspor
- Yunus Akgun
- Zafer Gorgen
- Çaykur Rizespor
- Fenerbahçe SK
- Galatasaray SK
- Gençlerbirliği Spor Kulübü
- İstanbul Büyükşehir Belediyesi SK
Fenerbahce grało w piątek wieczorem i było tylko punkt za Galatasaray na czele, więc mieli kolejną szansę zająć szczyt, przynajmniej na chwilę.
Często mieli takie okazje, nie tylko w tym sezonie, ale też w poprzednich latach, jednak zawsze zawodziły i nie wywierały presji na rywali.
W meczu u siebie z Rizespor, można było oczekiwać, że gracze szybko się rozkręcą, ale byli dziwnie ospali i bezbarwni, nie robiąc nic godnego uwagi w pierwszej połowie.
Przerwa w szatni nie pomogła. Wręcz przeciwnie.
Kilka minut po wznowieniu, Rizespor objął prowadzenie, gdy Ali Sowe wepchnął piłkę do siatki przy drugim słupku, ku zdumieniu kibiców gospodarzy.
Czas mijał, a Fenerbahce nie mogło przełamać obrony Rizespor.
Gra zmieniła się w 72 minucie, gdy były obrońca Fenerbahce Samet Akaydin otrzymał dwie żółte kartki i został odesłany do szatni.
To dało Fenerbahce potrzebny zastrzyk energii, i wkrótce wyrównali, gdy Andeson Talisca strzelił z rzutu karnego po faulu na nim samym.
Od tego momentu kolejny gol wydawał się nieunikniony, gdy zwiększyli presję, i to Kerem Akturkoglu wślizgiem wpakował piłkę do bramki, rozpalając kibiców gospodarzy.
Pewnie to koniec. 2:1 przeciwko dziesięciu zawodnikom u siebie. Mieli zająć prowadzenie w tabeli.
Ale jak zawsze dla Fenerbahce, nadeszła katastrofa.
W 98 minucie, Rizespor miał rzut wolny we własnej połowie. Fenerbahce musiało to przetrwać.
Bramkarz wystrzelił piłkę w pole karne Fenerbahce, i nie wyglądało to groźnie.
Ale były bramkarz Manchesteru City Ederson po raz jakiś wyszedł, nie sięgnął piłki i tylko opuścił bramkę bez ochrony.
Modibo Sagnan z Rizesporu główką skierował piłkę nad Edersonem do siatki, zapewniając remis 2:2, co wprawiło w rozpacz i zdumienie kibiców gospodarzy.
Niesamowita zmarnowana szansa dla Fenerbahce. To powtarza się raz za razem.
Kiedy mają okazję wywrzeć presję na Galatasaray, bez względu na przeciwnika czy liczebność, zawsze tracą gola w ostatniej minucie, tracąc trzy punkty.
W lutym strzelili w doliczonym czasie przeciwko dziesięciu zawodnikom Kasimpasy na 1:0, co dałoby im prowadzenie. Ale stracili w 101 minucie i zremisowali.
To tylko dwa przykłady z długiej listy zmarnowanych okazji w ostatnich latach. Sugeruje to presję, której nie radzą sobie z perspektywą objęcia czoła tabeli.
Cios za ciosem. Czy Galatasaray to wykorzysta?
Galatasaray buduje przewagę przed derby
Galatasaray wyszedł na boisko następnego dnia, odwiedzając walczące o utrzymanie Genclerbirligi.
Victor Osimhen wciąż nie wrócił po urazie ręki, klub nie chciał ryzykować przed meczem z Fenerbahce w weekend.
Więc Mauro Icardi zaczął w ataku, i Argentyńczyk dał prowadzenie 1:0 po dwóch minutach sprytnym wykończeniem po akcji Leroy Sane.
W 35 minucie podwoili przewagę, gdy Yunus Akgun wbił do pustej bramki po podaniu Gabriela Sary.
Galatasaray pewnie kontrolowało grę.
Myśleli, że jest 3:0 po golu Sane, ale VAR anulował za absurdalny spalony.
Ukarano Galatasaray za pozycję Yunusa, choć nie dotknął piłki i nie brał udziału. To było szokujące.
Gracze i trener Okan Buruk wściekli się, a ich frustracja wzrosła, gdy M'Baye Niang strzelił wkrótce, zmniejszając stratę Genclerbirligi.
Mecz stał się chaotyczny i napięty dla gości, którzy mieli problemy z utrzymaniem piłki, podczas gdy Genclerbirligi desperacko atakowało w walce o punkt kluczowy dla Super Ligu.
Ostatecznie Galatasaray przetrwało i wygrało 2:1, otwierając cztero punktową przewagę przy czterech kolejkach do końca.
Dają sobie oddech przed domowym meczem z Fenerbahce. Wiedzą, że remis wystarczy, by być w grze, podczas gdy Fenerbahce musi wygrać, by marzyć o tytule.
Do tego Osimhen pewnie wróci. Z Nigeryjczykiem są dwa razy lepsi.
Są teraz na czele, a weekend poprawił się, gdy Trabzonspor stracił gola w ostatniej minucie i zremisował 1:1 z Istanbul Basaksehir. Są sześć punktów za czołem.
Drużyna Tygodnia
Bramkarz Gaziantepu Zafer Gorgen to Gracz Tygodnia wg Flashscore, według naszego wewnętrznego systemu ocen, po siedmiu paradach w wygranej 3:0 z Kayserispor.
Towarzyszą mu koledzy Deian Sorescu, Alexandru Maxim i Mohamed Bayo, a także Yunus z Galatasaray i Kerem z Fenerbahce.