Spurs De Zerbiego wzmocnione powrotem Bentancura, Romero jednak poza grą do końca sezonu

Spurs De Zerbiego wzmocnione powrotem Bentancura, Romero jednak poza grą do końca sezonu

Urugwajczyk Bentancur nie grał od początku stycznia z powodu poważnego urazu mięśnia dwugłowego uda, który wymagał operacji.

Spurs zajmują 18. miejsce z sześcioma meczami do końca, dwa punkty za strefą bezpieczną, i grozi im pierwsze od 1977 roku spadnięcie z najwyższej klasy rozgrywkowej.

Powrót Bentancura i kolegi z pomocy Yvesa Bissoumy to dobra wiadomość dla nowego trenera klubu, De Zerbiego, przed jego pierwszym domowym spotkaniem na ławce trenerskiej, choć potwierdził, że argentyński reprezentant Cristian Romero nie zagra już w tym sezonie.

"Bentancur jest gotowy do gry," powiedział Włoch dziennikarzom w piątek. "Nie wiem, czy wyjdzie w pierwszym składzie. Bissouma też jest dostępny."

Kapitan Tottenhamu Romero doznał urazu kolana po zderzeniu z bramkarzem Antoninem Kinskym w przegranej 1-0 na stadionie Sunderland w zeszły weekend, co wydłużyło ich serię bez zwycięstwa w lidze do 14 spotkań.

"Romero, bardzo mi go szkoda i tego urazu," powiedział De Zerbi.

"Przede wszystkim, bez przerwy, ludzie muszą wiedzieć, że on cierpi z powodu tego urazu i dlatego nie będzie mógł już dla nas grać w tym sezonie.

"To wielki kapitan dla nas. Musimy być optymistyczni, mamy Radu Dragusina i Kevina Danso, oni są bardzo dobrzy w grze i dają nam jakość z piłką."

De Zerbi, trzeci menedżer Spurs w tym sezonie, ma mało czasu na odwrócenie losów londyńskiego klubu i stwierdził, że ich szanse na utrzymanie zależą tak samo od mentalności, co od umiejętności.

De Zerbi próbuje podnieść morale

Próbował poprawić nastroje w tym tygodniu, zabierając pierwszą drużynę na kolację.

"Muszę coraz lepiej poznawać moich zawodników," powiedział De Zerbi. "Nie mamy czasu do stracenia. Mogę wnieść siebie, swoją filozofię piłki nożnej, ale pracuję nad stworzeniem dobrej atmosfery, dobrej relacji z graczami.

"Myślę, że w tej chwili dla Tottenhamu ważne są jakości zawodników, ale jeszcze ważniejszy jest duch i miłość, jaką gracze wkładają w swój klub."

"Nie wiem, czy wygramy jutro dzięki tej kolacji. Jedzenie było niesamowite.

"Ale jeśli wygramy, jestem gotów płacić za kolację co tydzień. Wierzę w relacje międzyludzkie i w ducha oraz duszę zawodników. Potrzebujemy, by wszyscy na boisku pomagali kolegom i dążyli do jednego celu.

"Jeśli nie osiągniemy celu, każdy straci coś w swojej karierze."

De Zerbi, którego kariera w Brighton rozpoczęła się od meczu ze Spurs, potwierdził, że Kinsky będzie nadal grał w bramce, bo podstawowy Guglielmo Vicario wciąż nie jest gotowy po operacji przepukliny.