Pochettino liczy, że zwycięstwo towarzyskie z Senegalem przekona amerykańskich kibiców do zaufania planom mundialowym
Turniej, którego gospodarzami są USA, Kanada i Meksyk, rozpocznie się 11 czerwca. Wielkie nadzieje wiąże się z tym, że gwiazdy pokroju Christiana Pulisica zaprowadzą drużynę gospodarzy daleko w fazie pucharowej.
Choć wśród rywali w fazie grupowej, Paragwaju, Australii i Turcji, nie ma słabeuszy, każdy wynik gorszy niż awans z grupy D byłby dla reprezentacji USA ogromnym wstydem.
Niedawne towarzyskie porażki z Portugalią i Belgią, a także wieloletnia słaba passa przeciwko elitarnym rywalom, znacznie ostudziły nadzieje amerykańskich kibiców.
Według trenera niedzielne zwycięstwo, jego drugie jako selekcjonera USA nad rywalem z pierwszej piętnastki rankingu po listopadowym pokonaniu Urugwaju, może być równie pomocne w podniesieniu morale kibiców, jak i wewnątrz zespołu.
Pochettino powiedział: "Pozytywne emocje związane z tym triumfem są, moim zdaniem, ważniejsze dla atmosfery niż dla nas samych".
Pochettino dodał: "Zawsze chcemy wygrywać, ale równie ważne jest, żeby po ostatnich dwóch spotkaniach z Belgią i Portugalią środowisko odzyskało odrobinę zaufania."
Pochettino stwierdził: "Dziś zobaczyliśmy pełne zaangażowanie każdego. Mamy właściwą postawę i poświęcenie, mamy talent, mamy zawodników z niezwykłymi umiejętnościami."
Pochettino, który wcześniej prowadził Tottenham, Chelsea i PSG, przejął kadrę USA w słabym okresie, we wrześniu 2024 roku.
Po kompromitującym braku awansu na Mistrzostwa Świata 2018 Amerykanie zdobyli Złoty Puchar w 2021 roku oraz trzykrotnie z rzędu triumfowali w Lidze Narodów.
Jednak po przyzwoitym występie na Mundialu 2022 pod wodzą Gregga Berhaltera, sprawy przybrały spektakularnie zły obrót. Wielokrotne wczesne odpadnięcia z turniejów doprowadziły do dramatycznego zatrudnienia Argentyńczyka.
Pochettino wstrząsnął skostniałą szatnią, przeszukując Major League Soccer w poszukiwaniu wschodzących talentów, które mogłyby stanowić ważną konkurencję lub alternatywę dla uznanych gwiazd.
Nawet Pulisic, uznawany za talizman reprezentacji USA, w ostatnich miesiącach był poddawany presji i szczegółowej analizie.
Zawodnik Milanu nie strzelił żadnego gola w 2026, a ostatni raz dla reprezentacji USA trafił w 2024. W niedzielę zdobył bramkę i zaliczył asystę, po czym został zdjęty w przerwie meczu.
Pochettino powiedział o występie Puliscia: "45 minut Christiana było bardzo, bardzo dobre".
Pochettino kontynuował: "Uważam, że nadal może się rozwijać, ale biorąc pod uwagę jego podejście do treningu od samego początku, uznałem, że to było mu potrzebne."
Trener dodał: "Cieszę się także dlatego, że po długiej przerwie, po kilku miesiącach, znów trafił do siatki, co jest istotne dla każdego piłkarza podczas przygotowań do mundialu."
Sergino Dest, występujący w bardziej wysuniętej roli niż jego standardowe zadania obrońcy, strzelił gola w swoim pierwszym meczu po kontuzji. Z kolei pierwszy napastnik Folarin Balogun po wejściu z ławki w drugiej połowie zdobył trzeciego gola.
Wzmocnienie morale po uporaniu się z finalistą Pucharu Narodów Afryki, Senegalem, przychodzi w newralgicznym momencie, gdyż USA czeka starcie z prawdopodobnie najbardziej zrównoważoną i trudną grupą turnieju.
Zanim to nastąpi, drużyna Pochettino czeka kolejny wymagający mecz towarzyski, w sobotę w Chicago z Niemcami.
Trener powiedział: "Już za tydzień czeka nas kolejny wspaniały rywal narodowy, jakim są Niemcy."
Ale trener dodał: "Szczerze mówiąc, nie ma znaczenia, czy zmierzymy się z Niemcami, czy z inną drużyną."
"Dlaczego? Bo w poprzednich spotkaniach to my byliśmy problemem. Nie byliśmy na właściwym miejscu, nie mieliśmy odpowiedniego oddania ani nastawienia, nie tworzyliśmy zwartej grupy i nie działaliśmy razem tak, jak pokazaliśmy to dzisiaj."