Niesamowity Nottingham Forest rozgromił Sunderland i zbliża się do zapewnienia bezpieczeństwa w Premier League

Niesamowity Nottingham Forest rozgromił Sunderland i zbliża się do zapewnienia bezpieczeństwa w Premier League

To spotkanie było wielką szansą dla Sunderland na wzmocnienie aspiracji do gry w europejskich pucharach, a pierwsi okazali się oni groźni gdy Chris Rigg wbiegł z prawej strony, lecz strzał osiemnastolatka był słaby i Matz Sels bez problemu złapał piłkę.

To był najlepszy moment gospodarzy w koszmarnym pierwszym okresie, a stali się oni nieskuteczni po siedemnastu minutach gdy Igor Jesus strzelił głową na dalszy słupek i piłka odbiła się od Trai Hume do siatki jako samobój.

Szczęście Czarnych Kotów opuściło ich przy pierwszym trafieniu, ale sami doprowadzili do swojej porażki w trzydziestej pierwszej minucie gdy Forest podwyższył na 2-0.

Bramkarz Robin Roefs podał prosto do Chrisa Wooda, który odegrał do Morgana Gibbs-White'a i ten wpakował piłkę do siatki po raz pierwszy w Premier League od pierwszego dnia sezonu.

Sprawy Sunderland pogorszyły się trzy minuty później, gdy Jesus miał przestrzeń by skierować dośrodkowanie na punkt karnego i Gibbs-White umieścił piłkę w bramce po raz szósty w sześciu meczach we wszystkich rozgrywkach.

Kibice gospodarzy zaczęli opuszczać stadion gdy Forest zrobił 4-0 osiem minut przed przerwą, bo strzał Oli Ainy odbił się szczęśliwie dla Jesusa który z pierwszej piłki walnął wolejem obok Roefsa po raz drugi z rzędu.

Sunderland ruszył do ataku na drugą połowę z determinacją, a Dan Ballard wydawał się strzelić gola gdy główką trafił z bliska w 61 minucie, lecz sędzia Darren England anulował to za ewidentny faul Nordiego Mukiele na Selsie po sprawdzeniu VAR.

Ta decyzja zgasiła wszelkie nadzieje na powrót Czarnych Kotów, którzy musieli zmierzyć się z czwartą porażką w pięciu spotkaniach na Stadium of Light (W1) po tym jak wcześniej nie przegrali w pierwszych dwunastu meczach u siebie w Premier League.

Forest zebrał więcej kartek (pięć) niż strzałów (jeden) po przerwie, ale ten jedyny celny wykorzystali gdy absolwent akademii Newcastle United Elliot Anderson dobił Sunderland golując na 5-0 w doliczonym czasie.

To po tym jak Sels odbił nad poprzeczkę potężny strzał Enzo Le Fée w końcówce, zachowując czyste konto podczas gdy ekipa Víтора Pereiry zrobiła wielki krok ku utrzymaniu i przedłużyła passę bez porażki do ośmiu spotkań we wszystkich rozgrywkach (W5, D3).

Forest może teraz myśleć o czwartkowym pierwszym meczu półfinału UEFA Europa League z Aston Villą po tym jak strzelił po cztery gole w dwóch ostatnich grach, podczas gdy Sunderland wpuścił dokładnie tyle samo i zostaje na 11 miejscu w tabeli.