Carlo Ancelotti nazywa Maroko „wielką drużyną” i najtrudniejszym rywalem w grupie mundialu

Carlo Ancelotti nazywa Maroko „wielką drużyną” i najtrudniejszym rywalem w grupie mundialu

Reprezentanci Afryki Północnej rozpoczną swoją kampanię od meczu Grupy C z pięciokrotnymi mistrzami świata na stadionie MetLife w sobotę, 13 czerwca.

Maroko pojawi się na światowej scenie po raz siódmy – w latach 1970, 1986, 1994, 1998, 2018, 2022 i 2026. Ich największym osiągnięciem był turniej w Katarze w 2022 roku, gdzie jako pierwszy afrykański i arabski kraj dotarli do półfinału mistrzostw świata, ostatecznie zajmując czwarte miejsce.

Atlasowe Lwy przeszły przez fazę grupową bez porażki, wyeliminowały Hiszpanię w serii rzutów karnych i pokonały Portugalię w ćwierćfinale, aby znaleźć się w pierwszej czwórce.

Maroko będzie chciało poprawić wynik z Kataru, ale musi stanąć na wysokości zadania przeciwko Selecao, a także Haiti i Szkocji w Grupie C. Brazylia i Maroko spotkały się tylko trzy razy w historii, a Brazylia prowadzi w bezpośrednich pojedynkach 2-1.

Ich jedyne starcie na mundialu miało miejsce w 1998 roku, kiedy Brazylia wygrała 3-0. Jedyna wygrana Maroka to mecz towarzyski w 2023 roku, a Brazylia wygrała również sparing w 1997 roku.

Maroko to wielka drużyna

„Nie zapominajcie, że jutro (w sobotę) mierzymy się z mistrzami Afryki, Marokiem. To wspaniały zespół” – powiedział Ancelotti dziennikarzom przed meczem, cytowany przez Morocco News.

„Maroko to świetna drużyna, mająca kompletnych zawodników grających w Europie. Aby ich pokonać, musimy bronić lepiej i atakować lepiej, w przeciwnym razie będziemy mieli kłopoty” – dodał 67-letni taktyk.

Ancelotti kontynuował: „Mamy ogromny szacunek dla tego zespołu. To bardzo zorganizowana drużyna z jakością na każdej pozycji. Nie chcę zagłębiać się w ten temat, ale to bardzo silna i dobrze wyposażona ekipa.”

Mecz będzie również debiutem Ancelottiego w mistrzostwach świata jako trenera Brazylii. Włoski menedżer powiedział, że zamierza cieszyć się tą okazją, opisując ją jako jeden z najdumniejszych momentów w swojej karierze.

„To zaszczyt i wielka odpowiedzialność. Jestem podekscytowany i nie mogę się doczekać. Strach jest dobry. Jeśli pójdziesz bez strachu, możesz pomylić lwa z kotem” – dodał Ancelotti.

Maroko wzorem dla afrykańskich drużyn

Vinicius Junior również chwalił Maroko, mówiąc, że darzą afrykańskich mistrzów ogromnym respektem.

„Nie mogę tutaj zdradzić naszych sekretów ani oficjalnego składu, bo jestem pewien, że reprezentacja Maroka ogląda tę konferencję prasową” – powiedział Vinicius.

„Maroko zawsze potrafi zaskakiwać na mistrzostwach świata, jak zwykle. Uznanie dla Maroka i tego, co osiągnęli. Stali się dużym wzorem dla wielu krajów w Afryce, a nawet poza nią.”

25-latek kontynuował: „Mają utalentowanych piłkarzy, są bardzo dobrzy technicznie. Są u nich Diaz, Hakimi i inni, którzy regularnie grają w Lidze Mistrzów.”

„To będzie bardzo dobry mecz do oglądania. Mam nadzieję, że kibice będą mogli cieszyć się dobrym widowiskiem.”

Atlasowe Lwy z rykiem awansowały na pierwsze miejsce w Grupie E afrykańskich eliminacji i były pierwszą drużyną z Afryki, która zapewniła sobie miejsce na światowym turnieju.

Kwalifikację zapewniły sobie dzięki miażdżącemu zwycięstwu 5-0 nad Nigrem 5 września.

Turniej odbywa się od 11 czerwca do 19 lipca 2026 roku i jest współorganizowany przez szesnaście miast – jedenaście w Stanach Zjednoczonych, trzy w Meksyku i dwa w Kanadzie. To pierwsze mistrzostwa świata FIFA organizowane przez trzy kraje i pierwsze z udziałem 48 drużyn, co stanowi rozszerzenie w stosunku do poprzednich 32.