NEC doznaje dotkliwej porazki w walce o miejsce w Lidze Mistrzow po comebacku Groningenu
NEC Nijmegen prowadzilo w walce o trzecie miejsce w Eredivisie, ktore daje szanse na kwalifikacje do trzeciej rundy eliminacji UEFA Ligi Mistrzow. NEC wyprzedzalo Ajax i FC Twente o punkt, ale jeszcze nie odnioslo zwyciesstwa po przegranej 5-1 w finale KNVB Beker z AZ w kwietniu.
Najpierw wydalo sie, ze mecz ozyje po 12 minutach dzieki Bryanowi Linssenowi, ktory cudem trafil pilke w gore bramki Etienne'a Vaessena z tylu boiska, lecz napastnik byl na pozycji spalonej.
Zamiast tego FC Groningen objelo prowadzenie w najbardziej bolesnym momencie - Marco Rente strzelil gola glowa z precyzyjnego do centra Younesa Tahi w ostatnich sekundach doliczonego czasu, co dalo Gronigenowi przewage i otworzylo szeroko sprawe walki o trzecie miejsce.
Gospodarze kontynuowali ofensywe w drugiej polowie, a Tygo Land podwyzszyl na 2-0 w 51 minucie strzalem z rykoszetem, co podwojnie skomplikowalo szanse NEC na gre w UEFA Lidze Mistrzow.
NEC przyspieszylo po golu Landa i walczylo o remis, ktory bylby potrzebny do utrzymania kontaktu z FC Twente i Ajaxem, podczas gdy FC Groningen bronilo przewagi za wszelka cene, majac juz prawie zapewnione miejsce w play-offach.
Danilo prubowal zmniejszyc straty dla NEC do jednego gola, ale zablokowal go Thijmen Blokzijl. Zamiast tego Darko Nejasmic strzelil pierwszego gola dla gosci z nastepnego rogu, dajac NEC nadzieje na odrobine.
Duet mocy NEC, Sami Ouaissa i Basar Onal, wrocili NEC do gry na chwile, ale gol Onala zostal anulowany po sprawdzeniu VAR, gdy turecko-holenderski skrzydlowy byl na pozycji spalonej.
NEC ponowilo frustracje z pozycji spalonych w doliczonym czasie, gdy Youssef El Kachati zostal uznany za spalonego po pozornie rownowazacym golu na 2-2.