Mbappe wygwizdany przez kibiców na Bernabeu gdy Real Madryt wraca do zwycięstw z Oviedo
Los Blancos i Los Azules zapewnili sobie już drugie i dwudzieste miejsce w tabeli więc jedyne co pozostało do walki to duma.
Kilku graczy Madridu mogło też chcieć wysłać sygnał do Jose Mourinho który podobno ma zostać ponownie mianowany menedżerem a gospodarze prawie zaczęli idealnie gdy Gonzalo Garcia pobiegł wzdłuż linii końcowej i wybrał Franco Mastantuono którego strzał z bliska dobrze obronił Aarón Escandell.
Mecz brakował intensywności ale Trent Alexander Arnold prawie dodał potrzebny impuls w połowie pierwszej połowy gdy posłał mocny strzał tuż obok słupka z 25 metrów.
Brahim Diaz strzelił nad poprzeczką zanim Vinicius Junior nie trafił dobrze w dośrodkowanie Alexandera Arnolda gdy Los Blancos zaczęli zagrażać bardziej regularnie.
To jednak goście powinni byli objąć prowadzenie siedem minut przed przerwą gdy płynna akcja zakończyła się tym że Nacho Vidal przestrzelił z sześciu metrów.
Boczny obrońca żałował tego pudła gdy Diaz odzyskał piłkę głęboko na połowie Oviedo minutę przed przerwą i podał do Garcii który wpakował swoją piątą bramkę w La Liga w tym sezonie z bliska w obrębie pola karnego.
Druga połowa przyniosła więcej goli niż pierwsza w każdym z poprzednich czterech domowych meczów ligowych Madridu a kibice na Bernabeu chcieli kontynuacji tego trendu.
Byli na nogach dziesięć minut po przerwie ale tylko po to by powitać weterana Oviedo i dwukrotnego zwycięzcę Mistrzostw Europy Santiego Cazorlę który wszedł z ławki.
Drużyna Cazorli mogła wyrównać wkrótce potem gdy Alberto Reina nie trafił wolejem przy dalszym słupku zanim Escandell zablokował Alvaro Carrerasa na drugim końcu boiska.
Chwilę później Vidal zmarnował drugą wielką szansę wieczoru gdy pognał w głąb obrony ale strzelił obok słupka.
Z 21 minutami do końca Kylian Mbappe wrócił po kontuzji jako zmiennik a jego wejście i każde dotknięcie piłki spotkało się ze świstem od kibiców Madridu.
Francuz wyraźnie desperacko chciał gola ale to inny zmiennik Jude Bellingham przypieczętował zwycięstwo 11 minut przed końcem gdy pokazał zwinne drybling w obrębie pola karnego zanim huknął swoją siódmą bramkę w sezonie we wszystkich rozgrywkach.
Thibaut Courtois zachował czyste konto genialną paradą na kędzierzawego strzał Haissema Hassana gdy Madrid odpowiedział na niedzielną 2 0 porażkę z Barceloną przedłużając serię bez porażki na Bernabeu do pięciu spotkań (W4 D1).