Girona uzyskuje kluczowy remis z Realem Sociedad i opuszcza dolną trójkę LaLigi
Rozpoczynając spotkanie na 19 miejscu w niezwykle zaciętej walce o utrzymanie i z coraz mniejszą liczbą meczów do zdobycia punktów Girona od razu pokazała swoje zamiary.
Z trybun dobiegł ryk gdy Joel Roca oddał wczesny strzał choć był on niegroźny i został łatwo obroniony a dalsza zachęta nadeszła gdy strzał Viktora Tsygankova został wybroniony na słupek w ciągu pierwszych czterech minut.
Tsygankov był bliski powodzenia po wolnym ale gospodarze przeżyli chwilę grozy gdy Alex Remiro szybko zagrał świetną piłkę do przodu uwalniając Andera Barrenetxeę który oddał strzał a Paulo Gazzaniga wyszedł by go zatrzymać.
Blanquivermells nadal nacierali szukając bramki a Azzedine Ounahi znalazł Arnaua Martineza w polu karnym po ładnej akcji choć kapitan tak zepsuł strzał że piłka wyszła na aut.
Po odparciu dalszej presji La Real objęła prowadzenie w 28 minucie gdy Gazzaniga niepotrzebnie stracił rzut rożny co doprowadziło do tego że Jon Martin wyskoczył wyżej od trzech graczy Girony i głową trafił do siatki po dośrodkowaniu Sergio Gomeza.
Goście ponieśli stratę wkrótce potem gdy Barrenetxea zeszedł z boiska z urazem ale utrzymali przewagę z Tsygankovem chybiającym głową i Remiro imponująco wybijającym strzał Ounahiego na aut.
Girona kontynuowała ataki po przerwie z Tsygankovem którego strzał zablokowano w drugiej minucie drugiej połowy.
Roca potem zakręcił piłką tuż obok dalszego słupka i widział jak jego głowa zostaje odbita w bok sieci podczas gdy Mikel Oyarzabal cynicznie sfaulował Ounahiego by zatrzymać kontrę i otrzymał kartkę.
Nie dając się powstrzymać Girona w końcu wyrównała w 66 minucie gdy zmiennik z przerwy Cristhian Stuani precyzyjnie wykończył pierwszy kontakt z piłką po niskim podaniu Martineza co wywołało euforię na Estadi Municipal de Montilivi.
Míchel wpuścił Claudię Echeverriego w późnej zmianie która niemal od razu przyniosła efekt ale strzał Argentyńczyka minął bramkę o włos a Girona musiała zadowolić się drugim z rzędu remisem.
To wystarczy by znaleźli się trzy pozycje i jeden punkt nad strefą spadkową a także trzy punkty za Valencią na 11 miejscu. W ten sposób skazali Real Sociedad na szósty mecz z rzędu bez zwycięstwa w LaLidze.