Manchester City rozważa kroki prawne po wypowiedzi kandydata na prezesa Realu Madryt o Erlingu Haalandzie
Riquelme, przedsiębiorca z sektora energii odnawialnej, który rywalizuje z obecnym prezesem Florentino Perezem, złożył tę deklarację podczas środowego występu w hiszpańskiej telewizji. Pokazał wtedy koszulkę Realu Madryt z nazwiskiem Haalanda.
„Informacje, które pojawiły się w Hiszpanii na temat przyszłości Erlinga Haalanda, są nieprawdziwe” – powiedział w czwartek rzecznik City.
„Nie ma szans, aby do tego doszło, i nie istnieje żadna klauzula umowna, która by to umożliwiała. Rozważamy podjęcie kroków prawnych w związku z wykorzystaniem wizerunku naszego zawodnika w tym kontekście”.
Riquelme stwierdził, że Haaland, który w zeszłym sezonie strzelił 38 goli we wszystkich rozgrywkach, ma klauzulę odstępnego i chce przenieść się do hiszpańskiego klubu. Dodał, że transfer ten będzie priorytetem, jeśli wygra niedzielne wybory.
Wspólne oświadczenie ojca Haalanda, Alfiego, oraz agenta 25-letniego piłkarza, Rafaeli Pimenty, szybko zdementowało tę sugestię, określając ją jako „nieprawdziwą”.
Riquelme dodał, że spróbuje pozyskać pomocnika City i reprezentanta Hiszpanii Rodriego. Jak powiedział, rozmawiał już z agentem zawodnika i zrobi „wszystko, co możliwe”, aby sprowadzić zdobywcę Złotej Piłki do Madrytu.
Te uwagi padają w kontekście wyborów prezydenckich w Realu, pierwszych od dwóch dekad, w których Perez nie jest jedynym kandydatem, co ma związek z dwoma sezonami bez zdobycia poważnego trofeum.
Głosowanie zaplanowano na niedzielę, a uprawnionych do udziału jest około 100 000 członków klubu.
Haaland miał możliwość dołączenia do Realu w 2022 roku, kiedy odchodził z Borussii Dortmund, ale wybrał City, gdzie grał jego ojciec.
Chociaż napastnik, który po raz trzeci w ciągu czterech sezonów zdobył Złoty But Premier League, przyznał, że chciałby kiedyś zagrać w Realu, nie ma żadnych przesłanek, że jest niezadowolony w City. W styczniu 2025 roku podpisał nowy kontrakt na 9,5 roku.