Lukas Lerager twierdzi że FC Kopenhaga ponosi konsekwencje zbyt wąskiej kadry
Kreatywny pomocnik obecnie występuje w Widzewie Łódź w polskiej Ekstraklasie po tym jak nie zdołał uzgodnić warunków przedłużenia umowy z aktualnymi mistrzami Danii.
Lerager rozegrał 219 meczów dla FC Kopenhagi zanim latem odszedł do polskiego klubu Widzew Łódź.
Mimo to 32-letni zawodnik nadal śledzi losy swojej byłej drużyny która po raz pierwszy w historii znalazła się w grupie spadkowej w duńskiej lidze.
W opinii Leragera główną przyczyną jest skład zespołu który nie został właściwie zbalansowany.
Problemy FC Kopenhagi wynikają z braku odpowiedniej głębi w kadrze. Udział w trzech rozgrywkach dał się we znaki i teraz zbierają żniwo tych decyzji stwierdza Lerager w rozmowie z polskim magazynem Piłka Nożna.
To ja sam próbowałem grać co trzy dni i największym wyzwaniem była wtedy regeneracja psychiczna. Ciało może się zregenerować w tak krótkim czasie ale umysł wciąż bywa zmęczony.
Niektórzy zawodnicy mogą mieć kłopoty z utrzymaniem pełnej koncentracji przechodząc z europejskich pucharów do kolejnego ligowego spotkania. Kadra FC Kopenhagi nie została optimally zbudowana co odbija się na rezultatach twierdzi Lerager.