Lens odrabia dwubramkowe straty by pokonac oslabiona Tuluzę i utrzymać presję na PSG
Żaden zespół w Ligue 1 nie zdobył więcej punktów u siebie niż Lens w tym sezonie (13 zwycięstw, 2 remisy), ale szybko znaleźli się w trudnej sytuacji tracąc dwa gole w ciągu pierwszych 13 minut po niesamowitym starcie spotkania.
Robin Risser ponosi winę za gola Tuluz'y w szóstej minucie, ponieważ bramkarz niepewnie przepuścił strzał Cristiana Casseresa Jr z dystansu, który wyślizgnął mu się z rąk.
To był dopiero drugi gol pomocnika w sezonie, a kolejny nieoczekiwany strzelec podwoił przewagę po 13 minutach, gdy gracze Les Violets przedłużyli akcję po rzucie rożnym, umożliwiając 18-letniemu wychowankowi i środkowemu obrońcy Seny'emu Koumbaśsie strzelić gola głową w swoim debiucie na seniorskim poziomie.
Les Sang et Or dostali szansę na powrót do gry zaledwie cztery minuty później, gdy najlepszy strzelec Tuluz'y Yann Gboho otrzymał czerwoną kartkę za niebezpieczny wślizg po konsultacji sędziego Jeremiego Pignarda z VAR-em.
Lens przejęli inicjatywę, Wesley Said trafił piłkę w boczną siatkę głową, a potem Gillaume Restes wybronił dwa strzały Matthieu Udola.
Florian Sotoca wydawało się, że zmniejszył stratę po pół godzinie gry, ale Pignard zauważył faul kapitana przy strzale głową. Mimo nacisku Lens'a, Toulouse dotrwało do przerwy bez strat i prowadziło w pierwszej połowie tylko po raz drugi w ostatnich 11 meczach Ligue 1 (przerwa: 4 remisy, 5 porażek).
Natarcie trwało po zmianie stron, Said mógł zrobić więcej strzelając nad bramką sześć minut po wznowieniu, a jego kolejny strzał głową był zbyt lekki dla Restesa.
Bramkarz został pokonany w 61 minucie, gdy Allan Saint-Maximin dośrodkował na dalszy słupek, a Saud Abdulhamid strzelił drugiego gola w sezonie trafiając w wewnętrzny róg bramki.
Sześć minut później Lens wyrównali, Restes nie złapał niskiego strzału Malanga Sarra z oddali, a Adrien Thomasson, który trafił w wygranym 3-0 meczu wyjazdowym, zdobył trzeciego gola w rozgrywkach.
Lens dążyli do zwycięstwa, ale wydawało się, że nie zamienią przewagi na punkty, aż do ostatniej chwili, gdy Ganiou strzelił głową z rzutu rożnego po 42 strzałach w całym meczu.
Les Sang et Or tracą teraz tylko jeden punkt do liderów Ligue 1 Paris Saint-Germain, choć mistrzowie mają dwa mecze zaległe, a ich marzenie o pierwszym tytule w najwyższej lidze od sezonu 1997/98 wciąż żywe.
Na krótką metę ten rezultat na pewno da im przewagę, gdy wrócą tu we wtorek na rewanż z Tuluzą, która od początku lutego wygrała tylko dwa razy w Ligue 1 (2 remisy, 7 porażek).