Imponujące Spurs odnoszą wielkie zwycięstwo na wyjeździe z Aston Villą i wychodzą ze strefy spadkowej
Drużyna Aston Villi z siedmioma zmianami w składzie po porażce w półfinale UEFA Europa League z Nottingham Forest w czwartek rozpoczęła to spotkanie fatalnie, podczas gdy większe zdeterminowanie Spurs zarówno w posiadaniu piłki jak i poza nim było od razu widoczne.
Goście wciąż brakowało skuteczności w ostatniej tercji boiska, ale znaleźli rzadki moment wysokiej jakości, by przełamać impas.
Długie wyrzutu Kevina Danso wykończono tylko do Conora Gallaghera, który opanował piłkę i uderzył nisko z 25 metrów, zdobywając pierwszego gola w barwach Tottenhamu.
Trzy minuty później João Palhinha trafił w słupek z podobnej odległości, a Randal Kolo Muani sprawdził Emiliano Martíneza przy dalszym słupku, lecz goście nie musieli długo czekać na drugiego gola.
Centra Destiny Udogiego z prawej strony została genialnie wykończona głową przez Richarlisona, którego pierwszy gol w bezpośrednim starciu wywołał euforię wśród kibiców przyjezdnych.
Kibice gospodarzy nie mieli powodów do radości, obserwując jak ich zespół potrzebował 34 minut, by w ogóle dotknąć piłki w polu karnym przeciwnika, a brak choćby jednego strzału przed przerwą wywołał buczenie na trybunach.
To pierwszy raz, gdy Tottenham prowadzi w meczu Premier League do przerwy od początku stycznia, co czyni decyzję Unaia Emeryego o braku zmian przed wznowieniem gry dość zagadkową.
Ostatecznie sięgnął po Ollie Watkinsa tuż przed 60 minutą, ale wzorzec gry pozostał bez zmian, a do tego czasu zdołali zanotować tylko jedno dotknięcie piłki w polu karnym Spurs, co jest najgorszym wynikiem wśród wszystkich drużyn w tym sezonie Premier League.
Goście skupili się na obronie przewagi, celebrując wygrane pojedynki jakby były golami.
Kibice Villi opuszczali stadion masowo przy dziesięciu minutach do końca, przegapiając strzał głową Emiliano Buendíi, który był tylko małym pocieszeniem w szóstej minucie doliczonego czasu.
Villa utrzymuje sześciopunktową przewagę w czołowej piątce mimo tego, podczas gdy ten wieczór może być przełomowy dla zespołu Spurs Roberto De Zerbiego, który przeskoczył rywali z West Ham United i odniósł siedem z ostatnich ośmiu zwycięstw w Premier League na wyjeździe.