Hoffenheim pokonuje gospodarzy z Hamburga i zwiększa szanse na Ligę Mistrzów

Hoffenheim pokonuje gospodarzy z Hamburga i zwiększa szanse na Ligę Mistrzów

Obecna forma obu drużyn sprawiła że ten mecz był kluczowy dla ich celów obie strony zaczęły z wysoką intensywnością. Szybki entuzjazm Hamburga szybko wygasł co pozwoliło Hoffenheim przejąć inicjatywę i otworzyć wynik przed 20 minutą.

Vladimir Coufal zdawał się ignorować prawa fizyki by utrzymać piłkę na prawej stronie boiska a potem dośrodkował tak że Fisnik Asllani zdołał przybiec i strzelić z boku obok Daniela Heuera Fernandesa.

Świadomi że wygrana zapewni im niemal bezpieczeństwo gospodarze zdołali się pozbierać wykorzystując błąd Ozana Kabaka do wyrównania.

Robert Glatzel popędził do przodu i został sfaulowany podczas mijania Olivera Baumann co dało rzut karny którego sam Glatzel pewnie umieścił w środku bramki.

Tak czy inaczej Hamburg znów został cofnięty tuż przed przerwą gdy spekulacyjny strzał głową Albiana Hajdariego skierowany w trybuny idealnie spadł pod nogi Tima Lemperle który z bliska z woleja pokonał Heuera Fernandesa.

To był dotkliwy cios dla Hamburga który nie ustępował w pierwszej połowie ale po przerwie dalej parli do przodu choć Ransford Konigsdorffer nie zdołał skierować dośrodkowania Nicolasa Capaldo w stronę bramki.

W miarę jak gra stawała się chaotyczna a okazje rzadsze Bakery Jatta musiał żałować że nie trafił niepilnowaną głową po centrze Fabio Vieiry zwłaszcza że to była ich ostatnia realna szansa na uratowanie czegoś z spotkania.

Christian Ilzer odmienił Hoffenheim z kandydata do spadku w potencjalnego uczestnika Ligi Mistrzów i ostatnie trzy kolejki będą fascynujące by sprawdzić czy pokonają Stuttgart i Bayer Leverkusen w walce o czwarte miejsce.

Na drugim biegunie sześć meczów bez zwycięstwa wcisnęło Hamburg z powrotem w tarapaty ale wciąż mają pięć punktów przewagi nad rywalami z St Pauli w strefie baraży o utrzymanie.