Gennaro Gattuso przeprasza Włochy po trzeciej z rzędu porażce w eliminacjach do Mundialu

Gennaro Gattuso przeprasza Włochy po trzeciej z rzędu porażce w eliminacjach do Mundialu

Włosi, czterokrotni mistrzowie świata i zwycięzcy sprzed zaledwie kilkunastu lat, w 2006 roku, szybko objęli prowadzenie w Zenicy, lecz po osłabieniu się do dziesięciu zawodników, dali się dogonić Bośni, a ostatecznie karne wyeliminowały ekipę Gattuso.

Po dwóch poprzednich niepowodzeniach na etapie baraży o awans do Mundialu, kolejna absencja będzie trudna do przyjęcia dla wszystkich związanych z włoską piłką.

"Dzisiaj chłopcy nie zasłużyli na takie lanie", powiedział ze łzami w oczach Gattuso w rozmowie z RAI.

"Zostało nam dziesięciu graczy, mieliśmy trzy przyzwoite okazje, a oni ledwo nas niepokrzyli. Przepraszam, to piłka nożna i jestem dumny z moich chłopaków.

"To boli, bo potrzebowaliśmy tego dla siebie, dla całych Włoch i dla naszego futbolu. Cios trudny do przełknięcia."

Gattuso i reprezentacja Włoch byli wściekli, gdy faul Tarika Muharemovicia na skraju pola karnego w początkowej fazie dogrywki zaowocował tylko żółtą kartką, jednak trener unikał komentarzy na temat decyzji sędziego.

"Nie chcę o niczym mówić, ale dzisiaj to niesprawiedliwe", stwierdził.

"Pracuję w świecie piłki od lat, czasem się cieszę, a dzisiaj dostaję po głowie. Trudno to strawić, zaskoczyli mnie też sercem, jakie włożyli w grę.

"Mówimy po raz kolejny, że nie jedziemy na Mundial. Przepraszam, jeśli nie udało się awansować, ale chłopcy dziś mnie imponowali."

'Moja przyszłość nie jest teraz ważna'

Gattuso, który objął stanowisko po Luciano Spalletim na początku kampanii kwalifikacyjnej po porażce z Norwegią, został zapytany o swoje dalsze plany.

"Dziś rozmowa o mojej przyszłości nie ma znaczenia, liczyło się zakwalifikowanie do Mundialu", odparł.

"Trzymamy się tego występu, ale boli i przepraszam."

Szef Włoskiej Federacji Piłki Nożnej (FIGC) Gabriele Gravina powiedział dziennikarzom, że poprosił Gattuso o pozostanie na stanowisku.

"Atmosfera jest dość jasna, zwłaszcza w kontekście tego, jak dojrzewał ten rezultat", wyjaśnił.

"Pozwólcie, że pogratuluję chłopakom, w ostatnich miesiącach mieli niesamowity rozwój, wielu z was nie mogło docenić klimatu i nastrojów w tym okresie.

"Chcę pogratulować Rino Gattuso. To wielki trener, poprosiłem go, by pozostał na czele z tą ekipą. Mało jest do dodania, szkoleniowiec nazwał ich heroicznymi. Potem zrozumiem, że trzeba dokonać kilku ocen."

Gravina sam znajduje się pod ogromną presją jako lider włoskiego futbolu z powodu powtarzających się niepowodzeń.

"W kwestii politycznej jest miejsce na oceny, a mianowicie Rada Federalna", powiedział.

"Już zdecydowałem, by zwołać ich na przyszły tydzień, wewnętrzne ewaluacje zostaną przeprowadzone.

"Rozumiem żądanie dymisji w tej sytuacji, ale istnieje odpowiednie miejsce do dokonania ocen."