Folarin Balogun przyznaje, że zdobycie dwóch goli w meczu z Paragwajem było 'prawdziwym marzeniem'

Folarin Balogun przyznaje, że zdobycie dwóch goli w meczu z Paragwajem było 'prawdziwym marzeniem'

Dwa gole Baloguna w pierwszej połowie, w tym przepiekne wykończenie posłane w samo lewe górne okienko bramki Paragwaju, dały współgospodarzom idealny start w turnieju, który zakończył się zwycięstwem 4-1.

„To prawdziwe marzenie, wiesz? To marzenie, to magiczna noc” – powiedział dziennikarzom po meczu.

„Nie mogłem tego wszystkiego ogarnąć od razu... Jestem pewien, że gdy wrócę do hotelu i odpocznę, będę w stanie naprawdę przeżyć tę chwilę i zrozumieć, jak niesamowita była ta noc.”

Zapytany, jak będzie świętować, odpowiedział: „Szczerze mówiąc, pewnie po prostu obejrzę coś na Netfliksie.”

Balogun urodził się w Nowym Jorku, ale jako miesięczne dziecko przeprowadził się do Anglii i dorastał w Londynie. Ma rodzinę po obu stronach oceanu, wielu z nich było na meczu.

„Zbyt wielu, wiesz!” – zażartował, dodając, że musiał zdobyć mnóstwo biletów dla krewnych zarówno z USA, jak i z Anglii.

„Ale robię to z przyjemnością, bo to okazja raz w życiu” – powiedział.

Balogun przeszedł przez szczeble akademii Arsenalu, reprezentując zarówno Anglię, jak i Stany Zjednoczone w drużynach młodzieżowych.

Wypożyczenie do Reims tchnęło życie w jego karierę. W zeszłym roku Balogun został najlepszym strzelcem Monaco z 19 golami po transferze opiewającym na podobno 40 milionów euro.

Jego pierwszy sezon we francuskiej Ligue 1 wzbudził zainteresowanie USA, które brakowało światowej klasy napastnika, i był obiektem intensywnych starań skautów. Traktowano go jak gwiazdę, organizując wyjazdy na Florydę i bilety na mecze NBA z miejscami przy parkiecie.

Amerykańscy kibice śledzili każdy jego ruch, zanim formalnie zmienił reprezentację na USA w 2023 roku.

„Kiedy podjąłem decyzję i przez cały ten cykl, i całą drogę do tego momentu, zawsze mówiłem, że kibice dają mi ogromną motywację i okazują mi wielkie wsparcie” – powiedział w piątek.

„Dla mnie najważniejsze było zawsze odwdzięczenie się za to, więc czuję, że dzisiaj to świetna okazja... Chcę dalej pokazywać kibicom, że podjąłem właściwą decyzję.”

Kolega z drużyny Baloguna, Christian Pulišić, powiedział, że USA ma „naprawdę dużo szczęścia, że go ma.”

„Ten dzieciak jest niesamowity. Jest teraz zabójczy pod bramką... Miejmy nadzieję, że tak dalej pójdzie.”