Australia zmierzy się z 'emocjonalną' Turcją – koniec 24-letniego wyczekiwania na mundialowy sukces
Od czasu zdobycia brązowego medalu w 2002 roku Turcja nie pojawiła się na mundialu, a trener Montella na piątkowej konferencji prasowej zaznaczył, że zespół nie może dać się przytłoczyć atmosferze.
"To dzień poprzedzający coś, na co czekaliśmy 24 lata, jesteśmy bardzo wzruszeni i wierzymy, że uda nam się osiągnąć dobry wynik" – powiedział.
Wiemy, ile wyzwań czeka nas w Pucharze Świata, ale chcemy się nim cieszyć, być dumni i sprawić, by nasz kraj był z nas dumny.
"Pierwsze spotkanie jest najistotniejsze, mimo że nie przesądza o końcowym rezultacie, ponieważ punkty można zdobyć w przyszłych meczach. Uważam jednak, że ten mecz będzie ważny i pomoże w dalszej ścieżce naszego zespołu"
51-letni szkoleniowiec podkreślił, że obecna kadra graczy, która w grupie D zagra także z USA i Paragwajem, nie jest odpowiedzialna za fakt, że Turcji nie udało się zakwalifikować do mundialu przez ponad 20 lat.
"Lubię mówić moim zawodnikom, że to nie ich wina, iż Turcji nie było na mundialu przez 24 lata, ale mogą być dumni, że po 24 latach znów tu jesteśmy. Teraz muszą grać jak najlepiej, dawać z siebie wszystko i nie myśleć o innych rzeczach" – dodał.
Zdaniem Montelli kluczowe będzie zachowanie koncentracji w pierwszym meczu grupowym i udany start.
"Ogrom entuzjazmu i oczekiwań sprawia, że to spotkanie jest niezwykle istotne dla naszych zawodników" – dodał.
Chciałbym, aby wyszli na boisko i grali swoimi mocnymi stronami, swoimi umiejętnościami. Nie chcę, żeby ciążyła na nich presja emocjonalna.
"Wiem, że kiedy grają razem, czują się swobodnie i szczęśliwie, bez nadmiernego zamartwiania się, wtedy dają z siebie wszystko"