Elche opuszcza strefę spadkową po imponującym zwycięstwie nad Getafe walczącym o Europę
Przy wielkiej stawce dla gospodarzy Elche starało się przejąć inicjatywę już na początku starcia. Álvaro Rodríguez trafił na mur obronny rywali z bliska nim Victor Chust wpakował swoją premierową bramkę w barwach klubu w 19 minucie.
Długi aut Pedro Bigasa padł pod nogi byłego zawodnika Realu Madryt na obrzeżach pola karnego Getafe i jego uderzenie nie dało szans Davidowi Sorii.
Ten gol dodał ogromnej pewności drużynie Edera Sarabii. Sześć minut przed przerwą ich szanse na utrzymanie jeszcze wzrosły gdy kapitan Getafe Djené Dakonam ujrzał czerwoną kartkę za faul na Germánie Valerze.
W drugiej części Elche z przewagą jednego zawodnika próbowało zwiększyć prowadzenie. Grady Diangana posłał piłkę tuż obok słupka z ostrego kąta.
Brak drugiego gola w ostatnich fragmentach meczu otworzył Getafe szansę na wyrównanie. Mimo to ekipa Jose Bordalása jedna z najsłabszych drużyn ligi pod względem bramek zdobytych na wyjeździe nie zdołała stworzyć zagrożenia dla Matíasa Dituro na stadionie Martínez Valero.
Zwycięstwo zespołu Sarabii daje im 42 punkty przed starciem z Gironą w kolejnej kolejce gdzie remis lub wygrana może oznaczać spadek Katalończyków.
Po porażce Getafe nadal mieści się w czołowej siódemce z jednopunktową przewagą nad pościgiem.