Borussia Dortmund rozbila Freiburg 4:0 i zapewnila sobie kwalifikacje do Ligi Mistrzow z przytupem
Dortmund liczyl na wykorzystanie faktu ze Freiburg skupia sie juz na polfinale Ligi Europy UEFA w nastepnym tygodniu, wiec gospodarze ruszyli do ataku i juz po osmiu minutach odslonili wynik.
Piłka lobem od Ramy'ego Bensebainiego zostala latwo przechwycona przez Maximiliana Beiera, ktory wbiegnal do srodka z lewej strony i poslal strzal pod Noahem Atubolu.
Kazda proba kontrataku ze strony Freiburg konczyla sie klape, a Dortmund podwyzszyl prowadzenie gdy Samuele Inacio popedzil z pilka do przodu i podal do Juliana Brandta, ktory idealnie dogral do Serhou Guirassy, a ten wepchnal ja z bliska do siatki z szesc metrów.
Zdecydowane zwyciestwo nad Freiburg stalo sie juz corocznym rytualem na tym stadionie, a Dortmund poglabial przewage gdy Julian Ryerson wybil rogatke, ktora nieobroniony Bensebaini strzelil glowa z najblizszego dystansu.
Ale nalezy przyznac ze goscie poprawili swoja gre w minutach przed przerwa i wydalo sie ze strzela jeden z nich po zmianie stron, gdy Vincenzo Grifo centroval, a Lukas Kubler strzelil glowa choc minimalnie spalony.
Zadowoleni z przewagi gospodarze cofneli sie i pozwolili Freiburg naciskac w poszukiwaniu honorowego gola, ale tylko strzal Lucasa Holera obok bramki byl bliski powodzenia.
Zrezygnowali z mysli o sensacyjnym powrocie mniej wiecej dziesiec minut przed koncem, co pozwolilo Dortmundowi swobodnie operowac pilka i dorzucic kolejny gol.
Daniel Svensson przyjol pilke na prawym krawedziu pola karnego i centroval w tlok, gdzie Fabio Silva, rowniez z lawki, obrócil sie i umiescil spokojny strzal w dolnym rogu bramki.
Od ostatniego sezonu pod wodza Jurgena Kloppa Dortmund nie ominal Ligi Mistrzow, a juz w nastepny weekend moze przypieczetowac szóste miejsce drugie w tym okresie.
Tymczasem europejskie ambicje Freiburg ucierpiały po tej porazce, ale jesli dojda daleko w Lidze Europy, moga dolaczyc do Dortmundu na najwyzszym poziomie Starego Kontynentu.