Tylko Harry Kane? Którzy angielscy piłkarze na Mistrzostwach Świata są naprawdę „światowej klasy”?

Tylko Harry Kane? Którzy angielscy piłkarze na Mistrzostwach Świata są naprawdę „światowej klasy”?

Były reprezentant Anglii, Gary Neville, wywołał ostatnio dyskusję, twierdząc, że jedynym piłkarzem światowej klasy w kadrze jest Harry Kane.

„To gwiazda” – powiedział Neville dla ITV.

„Mówi się o utalentowanych angielskich zawodnikach, ale mamy tylko jednego naprawdę światowej klasy gracza i jest nim Harry Kane.”

Ta ocena jest dość niepokojąca dla narodu, który ma nadzieję na wygranie mistrzostw świata. Jak bardzo jest jednak trafna?

Poniżej Flashscore przygląda się, którzy członkowie angielskiej kadry mogą być uznani za graczy światowej klasy.

Czy ktokolwiek dorównuje Kane’owi?

Kane strzelił 79 goli w 114 występach dla Anglii i jest jej najlepszym strzelcem wszech czasów. Co więcej, ma na koncie ponad 500 bramek w całej karierze, zarówno klubowej, jak i reprezentacyjnej.

Neville miał rację, mówiąc, że 32-latek jest najbardziej wybitnym talentem w drużynie Trzech Lwów, ale czy ktoś inny gra obecnie na podobnie wysokim poziomie?

Odpowiedź brzmi: nie, nie do końca. Jednak osiągnięcia Kane'a w zdobywaniu bramek i jego obecna forma są niedoścignione dla prawie każdego piłkarza na świecie, bez względu na narodowość.

Oczywiście, futbol to nie tylko gole, a poszczególni gracze mogą wpływać na grę na wiele innych sposobów, ale bramki są zrozumiałe najłatwiejszym sposobem oceny, jak dobry jest napastnik.

Jeśli chodzi o strzelanie goli, nikt nie dorównuje Kane’owi. Gdyby był ktoś na podobnym poziomie, Anglia byłaby prawdopodobnie faworytem do wygrania mistrzostw.

A co poza tym? Zarówno Declan Rice, jak i Jude Bellingham mają niesamowity talent w środku pola i naprawdę mogą być uważani za jednych z najlepszych na swoich pozycjach.

Angielscy pomocnicy często jednak nie dorównują w tych dyskusjach takim gwiazdom jak Pedri, Vitinha czy Joao Neves, którzy są bardziej efektowni.

Ale Rice i Bellingham są w stanie samodzielnie wpływać na przebieg meczów na najwyższym poziomie, a zwłaszcza w przypadku Rice’a, są niezastąpieni w wyjściowej jedenastce Anglii.

Zdobywca mistrzostwa Anglii z Arsenalem, Rice, jest tym, co Trzy Lwy mają najbliżej „światowej klasy”, oczywiście w inny sposób niż Kane.

Nie ma szalonych statystyk bramkowych, ale anglik jest bardzo wpływowy na obu końcach boiska. Cztery gole i sześć asyst, 63 stworzone okazje, 534 podania na przedpole, 624 rajdy i 145 wygranych pojedynków w Premier League w zeszłym sezonie pokazują jego znaczenie w kluczowych obszarach gry.

Bellingham z kolei grał główną rolę w Realu Madryt i już w wieku 22 lat jest zwycięzcą La Liga i Ligi Mistrzów.

Często bywa pomijany w rozmowach o najlepszych angielskich piłkarzach, a młody zawodnik dzieli opinię kibiców. Nie można jednak zaprzeczyć jego talentowi i zwyczajowi pojawiania się w wielkich momentach.

Pomocnik strzelił przewrotką, ratując mecz ze Słowacją w ostatnich minutach spotkania na EURO 2024, i zdobył zwycięskie gole przeciwko Barcelonie podczas swojego krótkiego pobytu w Madrycie.

Ci dwaj pomocnicy z pewnością mogą być uznani za jedne z najlepszych talentów na świecie i powinni być wymieniani, gdy mówi się o angielskich graczach światowej klasy.

„W swoim dniu”

Choć Trzy Lwy mogą nie mieć wielu prawdziwie światowej klasy graczy, mają za to sporo takich, którzy pasują do opisu „w swoim dniu”.

Są to gwiazdy, które w odpowiednich okolicznościach potrafią zaprezentować poziom gry kojarzony z najlepszymi na świecie.

Bukayo Saka, choć czasami potrafi zniknąć, częściej niż nie dostarcza znakomitych występów. Marcus Rashford też pasuje do tego opisu, a obaj skrzydłowi są w stanie samodzielnie odwrócić losy meczu.

Napastnik Arsenalu jest może bliżej światowej klasy niż jego odpowiednik z Manchesteru United, ale chodzi o to, że żaden z nich nie ma na tyle stabilnych statystyk, by być uznanym za absolutnie najlepszych na swoich pozycjach.

Mają jednak umiejętności światowej klasy. Saka był kluczowym graczem w drodze Arsenalu do tytułu mistrza Anglii, zdobywając 81 goli i 81 asyst od czasu, gdy stał się regularnym graczem pierwszego składu w 2020 roku.

Sporo innych graczy również pasuje do tego opisu w angielskiej kadrze. To raczej powód do ekscytacji niż do niepokoju, który niektórzy komentatorzy zdają się chcieć przedstawiać.

Kolejne nazwisko to Reece James. Obrońca Chelsea był kiedyś typowany na najlepszego prawego obrońcę świata, zanim kontuzje spowolniły jego rozwój.

Teraz jest w pełni sprawny i nie ma oznak, by jego poziom gry spadł poniżej tego, co było wcześniej. Trudno bowiem znaleźć wielu lepszych od niego na tej pozycji na mistrzostwach.

Są też weterani tacy jak John Stones i Jordan Pickford. To dwa różne przykłady talentu w kadrze: Stones prawie nie grał w tym sezonie, ale przez całą karierę udowodnił, że jest obrońcą najwyższej klasy w największych światowych turniejach.

Pickford z kolei wielokrotnie pokazywał, jak dobrym jest bramkarzem na wielkiej scenie z Anglią, mimo że nie gra w głównych europejskich pucharach na poziomie klubowym w Evertonie.

Thomas Tuchel ma do dyspozycji sporo talentu na obu końcach boiska podczas turnieju. Co prawda nie jest to tak dużo jak w przypadku Francji czy Hiszpanii, ale w kadrze jest wystarczająco dużo, by być optymistą co do szans Trzech Lwów w Ameryce Północnej.