Sebastien Desabre zachęca DR Kongo do gry bez strachu przeciwko Portugalii w otwierającym meczu mundialu
Lamparty po raz drugi w historii powrócą na scenę mistrzostw świata, po swoim debiucie w 1974 roku, kiedy to były znane powszechnie jako Zair.
W 1974 roku zapisały się na kartach historii jako pierwszy kraj z Afryki Subsaharyjskiej, który dotarł do globalnego turnieju. Po ponad pół wieku DR Kongo zakwalifikowało się do edycji 2026 pod wodzą francuskiego szkoleniowca Desabre'a.
Lamparty z sukcesem zapewniły sobie długo wyczekiwany powrót, wygrywając turniej barażowy FIFA w Guadalajarze, pokonując Jamajkę 1:0. W turnieju w 2026 roku DR Kongo trafiło do bardzo wymagającej grupy, razem z Kolumbią, Portugalią i Uzbekistanem.
Ich podróż rozpocznie się od meczu z Portugalią, która kwalifikowała się do mistrzostw świata FIFA dziewięciokrotnie, od swojego debiutu w 1966 roku. Portugalia nigdy nie zdobyła tytułu mistrza, a ich najlepszym wynikiem jest trzecie miejsce z 1966 roku.
DR Kongo musi poradzić sobie z presją
„Chcę, aby mój zespół grał, więc podejmiemy ryzyko. To ryzyko będzie przemyślane. Nie ma strachu przed tymi wielkimi wydarzeniami” – powiedział Desabre dziennikarzom przed meczem, cytowany przez Reutersa.
„To, co musimy zrobić, to poradzić sobie z presją, presją pierwszego meczu. Mamy też ogromną siłę, którą wykorzystamy na boisku i zaczniemy od naszego własnego, specyficznego stylu gry. Oczywiście jesteśmy bardzo zmotywowani.
„Cieszymy się, że możemy zagrać przeciwko tak wielkiej drużynie.”
W przesłaniu do kibiców DR Kongo Desabre powiedział: „Mamy różne opcje. Zaczniemy od jednej… i na podstawie układu sił zobaczymy.
„Będzie nas oglądać 100 milionów Kongijczyków. Oczywiście chcemy wypaść dobrze. Chcemy pokazać odwagę. I zrobimy co w naszej mocy na boisku.”
Presja na Portugalii
W innym wywiadzie obrońca Axel Tuanzebe stwierdził, że Lamparty wejdą w to spotkanie, wiedząc, że Portugalia ma obszary, które można wykorzystać.
„Mają miejsca, które możemy wykorzystać i osiągnąć wynik” – powiedział Tuanzebe, cytowany przez Houston Chronicle. „Nie ma na nas presji.
„Większość presji spoczywa na nich, a czasem presja może wziąć górę. Chcemy grać swoją grę i zobaczyć, dokąd zaprowadzą nas wyniki.
„Zdecydowanie chcemy mieć udane mistrzostwa świata. Nie będziemy ustawiać oczekiwań zbyt wysoko, ale na pewno możemy zrobić wrażenie i pomóc w promocji afrykańskiego futbolu. Jesteśmy tutaj, aby odegrać swoją rolę i zobaczymy, jak daleko możemy zajść.”
Tuanzebe podsumował: „Uważamy, że mamy dobry skład, mamy wystarczająco dobrą drużynę, aby awansować w tym turnieju. Będzie trudno.
„Grupa jest bardzo trudna. Mówiłem to od początku: nie ma łatwych meczów, nie ma łatwych drużyn. Więc zobaczymy. Zobaczymy. Jesteśmy optymistami.”
Po meczu z Portugalią prowadzoną przez Cristiano Ronaldo, Lamparty zmierzą się również z Kolumbią 23 czerwca i Uzbekistanem 27 czerwca.