Athletic Club pokonuje Osasunę i ożywia szanse na europejskie puchary

Athletic Club pokonuje Osasunę i ożywia szanse na europejskie puchary

Chociaż gospodarze nadal walczyli o miejsce w europejskich rozgrywkach przed dzisiejszym meczem, seria czterech porażek w ostatnich pięciu spotkaniach LaLiga znacznie osłabiła ich pozycję. Niemniej jednak rywale z Osasuny wygrali tylko jedno z sześciu poprzednich spotkań, a goście przez całą pierwszą połowę byli wyraźnie gorsi.

Los Leones również nie grali na swoim najwyższym poziomie, ale po anulowaniu rzutu karnego z czwartej minuty za rękę Lucasa Torro, przełamali impas około piętnastej minuty.

Nico Williams odegrał kluczową rolę, wywalczając obronę Sergio Herrery, po czym Gorka Guruzeta wykorzystał dobitkę.

Potem okazje były rzadkie aż do przerwy, choć Alex Berenguer omal nie trafił w dolny róg mocnym strzałem z pola karnego tuż przed końcem pierwszej połowy.

Przerwa pozwoliła trenerowi Osasuny Alessio Lisciemu porozmawiać z podopiecznymi, i cokolwiek im powiedział, zdawało się działać.

Ante Budimir zmarnował najlepszą szansę swojej drużyny do tej pory pięć minut po wznowieniu gry, posyłając przewrotkę obok słupka.

Krótko potem Osasuna dostała własnego karnego, gdy Yerry Alvarez dotknął ręką dośrodkowania Flaviena Boyomo w kierunku bramki. Tym razem nie było weryfikacji VAR, ale Budimir nie wykorzystał jedenastki, bo Unai Simon obronił słaby strzał i złapał piłkę przy drugiej próbie.

Ostatecznie Osasuna zbyt mało groziła w tercie ataku, choć Simon musiał interweniować, by odbić głowę Budimira od słupka i zachować prowadzenie.

Nie potrafiąc odpowiedzieć w doliczonym czasie, mimo czerwonej kartki dla Mikela Jauregizara z Athletic na początku ośmiominutowego dodatku, Los Rojillos przedłużają passę słabych wyników, a porażka sprawia, że spadają poniżej Athletic na dziesiąte miejsce, co boli ich europejskie ambicje.

Gospodarze wierzą, że mogą wywalczyć bilet do Europy, choć przed nimi trudny test w postaci wyjazdu do Atlético Madrid.