WYWIAD: Rosengren o ambicjach Malmo w walce o tytuł i Flataker z AIK zapowiada udany sezon
Rosengren miał powody do optymizmu po tym, jak Malmo wyjechało z Strawberry Arena AIK z pełną pulą trzech punktów po zaciętym meczu zakończonym wynikiem 1 do 0, wracając na zwycięską ścieżkę po pierwszym potknięciu w sezonie, podczas gdy AIK poniosło już drugą porażkę z rzędu po obiecującym starcie.
Przeczytaj relację Flashscore z meczu AIK 0-1 Malmo tutaj.
Dwudziestodwuletni Rosengren był kluczowy przy jedynej bramce spotkania, choć nie zapisze się ona na jego koncie jako gol czy asysta. Po meczu porozmawiał z Flashscore, wyrażając radość z wkładu w zwycięstwo, ale szybko podkreślił zasługi kolegów z drużyny, a potem opowiedział, jak wiele zmieniło się w tym roku po słabym poprzednim sezonie.
Odegrałeś ważną rolę przy golu, choć nie dostałeś za to gola ani asysty, ale byłeś motorem kreatywności zespołu.
"Dokładnie! Szkoda, że w piłce nie liczą asyst hokejowych! Naturalnie miło było uczestniczyć w tej akcji, a do tego to była piękna prostopadła piłka od Haksa (Sead Haksabanovic) do Erika (Botheim), więc to głównie ich zasługa."
Spotkanie rozstrzygnięto jednak w obronie, szczególnie pod koniec drugiej połowy, dzięki genialnej postawie bramkarza Johana Dahlina. Jak on to robi w wieku 39 lat?
"To prawdziwa maszyna! Mam nadzieję, że moja forma w tym wieku będzie równie dobra! Jest świetnie przygotowany fizycznie i wkłada masę pracy, by utrzymać taki poziom. To świetna sprawa mieć w kadrze trzech bramkarzy na światowym poziomie Allsvenskan, a Johan dziś był rewelacyjny."
Osiągnęliście dwa ważne zwycięstwa na wyjeździe z rzędu, najpierw z Djurgarden, teraz z AIK. Czy to te mecze, które wygrywacie w tym sezonie, a nie wygrywaliście w poprzednim?
"Tak, myślę, że w zeszłym sezonie mieliśmy kłopoty z wygrywaniem takich spotkań poza domem. Mamy teraz mentalność zwycięzców i robimy wszystko, co trzeba, by triumfować, to kluczowe. Ta postawa pochodzi od trenera (Miguel Angel Ramirez), ale też od nas jako grupy. Trzymamy się razem, walczymy za siebie nawzajem i to pozwala odnosić wiele sukcesów."
W tym mistrzostwo ligi w tym sezonie?
"Zrobimy wszystko, by zwyciężyć! To nasz cel."
Flataker wszedł na boisko na początku drugiej połowy, by wzmocnić atak AIK dodatkowym elementem. Norweg pomógł drużynie stać się groźniejszą w ofensywie, ale ekipa ze Sztokholmu wszystko zrobiła, byle nie trafić do siatki.
Mimo drugiej porażki na początku sezonu po pięciu kolejkach, napastnik wierzy, że jego zespół spełni oczekiwania wobec tak wielkiego klubu jak AIK, choć wciąż są nowicjuszami pod wodzą nowego szkoleniowca Jose Riveiro.
Mieliście tyle okazji i zrobiliście wszystko, oprócz umieszczenia piłki w bramce. Jak oceniasz ofensywę waszej drużyny?
"Przede wszystkim uważam, że brakowało nam odwagi, nie pressingowaliśmy z taką samą intensywnością jak w drugiej połowie. Ale wtedy pokazaliśmy charakter, porwali kibiców i byliśmy blisko, lecz piłka nożna bywa niesprawiedliwa! Piłka nie weszła i straciliśmy punkty."
Na czym powinien skupić się zespół na treningach po takim meczu, gdzie wszystko poszło dobrze, ale brakowało odrobiny szczęścia wobec genialnego bramkarza?
"Dobre pytanie! Myślę, że po prostu kontynuujemy pracę nad tym, co robiliśmy wcześniej, i doskonalimy to. Bramki przyjdą, punkty też, jestem pewien. Tak, po prostu dalej trenować i to nadejdzie. Trzymać się razem, to bardzo ważne."
Macie stosunkowo nowego trenera, czujesz, że jego wizja jest wdrażana, czy to jeszcze trwa?
"Nie, sądzę, że wiemy, co robić, i musimy to ulepszać. Jak mówi, jesteśmy jeszcze małymi dziećmi! Dorosniemy, staniemy się nastolatkami, a potem dorosłymi! Trzeba budować coś razem i to wymaga czasu, to dopiero początek. I będzie dobrze!"
Po trzech meczach bez porażki przegraliście z dwoma potęgami szwedzkiej piłki. Czy nadal wierzysz, że możecie konkurować z takimi gigantami?
"Oczywiście, celem zawsze jest wygrana! AIK to klub, który powinien być na szczycie, i myślę, że damy radę w tym roku. Jak widzieliście w drugiej połowie z Malmo, mieliśmy więcej sytuacji, zwłaszcza po przerwie, ale oni zabrali trzy punkty. Więc po prostu pracujemy dalej i sądzę, że to będzie dobry rok."