Wolfsburg i Paderborn remisują bezbramkowo w pierwszym meczu baraży o Bundesligę

Wolfsburg i Paderborn remisują bezbramkowo w pierwszym meczu baraży o Bundesligę

Gdy powrócił najważniejszy mecz ligowy sezonu w Niemczech, Paderborn zastanawiał się, czy może zaskoczyć i stać się czwartą drużyną z Bundesligi 2, która wygrała w 18 edycjach tego formatu.

Dla Ralfa Kettemanna i jego podopiecznych zaczął się dobrze, gdy Santiago Castañeda wykorzystał piłkę po bloku na główce Filipa Bilbiji i strzelił w kierunku bramki, zmuszając Kamila Grabarę do pierwszej w tym spotkaniu interwencji.

Jednak Wolfsburg szybko odzyskał równowagę i umocnił się w grze, stopniowo zwiększając wysiłki, aby zdobyć prowadzenie.

Denis Vavro wystraszył Dennisa Seimena, gdy jego strzał tuż przy murawie przemknął tuż obok słupka, zanim Adam Daghim – prawdopodobnie najbardziej aktywny napastnik Die Wolfe w pierwszej połowie – sprawdził umiejętności bramkarza Paderborn podczas kontrataku.

Strzęp krzyżówki Christiana Eriksena tuż przed przerwą mógł łatwo wpaść do bramki przy bliższym słupku, co dałoby gospodarzom dobry punkt wyjścia do dalszego nacisku w drugiej połowie.

Nad Paderborn wisiała jak czarna chmura niesamowita statystyka, że od 2009 roku żadna drużyna z drugiej ligi nie wygrała u siebie w tym dwumeczu, ale wszelkie próby nadrobienia tego w rewanżu zostały szybko storpedowane.

Zamiast tego na bramkę Seimena spadły kolejne strzały, w tym finezyjny rzut wolny Eriksena, który został obroniony przez 20-latka.

Sprytne zmiany Kettemanna dały Paderbornowi późne przyspieszenie, jednak Vavro i Joakim Maehle musieli połączyć siły, aby uniemożliwić Bilbiji pokonanie linii bramkowej po lobie.

Paderborn mógł być zadowolony z bezbramkowego remisu i przygotowania do napiętego rewanżu, jednak minusem była druga żółta kartka dla Jonaha Sticker, pokazana tuż przed gwizdkiem końcowym.

Wolfsburg, który jeszcze kilka tygodni przed końcem sezonu był cztery punkty poniżej 16. miejsca, zasłużył na uznanie za powrót do gry w tych barażach, ale teraz musi wygrać dwa kolejne mecze wyjazdowe po raz pierwszy od sierpnia 2025 roku, aby dopełnić dzieła.

Tymczasem Paderborn musi zmierzyć się z klątwą drużyny z drugiej ligi, ale będzie miał nadzieję powtórzyć wyczyn Unionu Berlin z 201kHz rok i powrócić do Bundesligi po sześcioletniej nieobecności.