Walczący FC Kopenhaga zapewnia sobie miejsce w Konferencji Europy po dramatycznej dogrywce w Brondby

Walczący FC Kopenhaga zapewnia sobie miejsce w Konferencji Europy po dramatycznej dogrywce w Brondby

FC Kopenhaga miał ostatni śmiech w intensywnym derbowym spotkaniu na stadionie Brondby i zapewnił sobie miejsce w europejskich rozgrywkach w nadchodzącym sezonie.

Po pełnej dramaturgii dogrywce w meczu play-off o kwalifikację do Konferencji Europy, FC Kopenhaga wygrała 3-1 z Brondby. Brondby wydawało się już pokonane, gdy Mayckel Lahdo został wyrzucony z boiska, ale gospodarze doprowadzili do dogrywki, strzelając późnego gola na remis.

Jednak to często krytykowany niemiecki napastnik Youssoufa Moukoko strzelił decydujące gole i uratował część honoru FCK po słabym sezonie, w którym klub po raz pierwszy znalazł się w barażach o utrzymanie w Superligaen.

Dzięki derbowemu triumfowi FC Kopenhaga rozpocznie nowy sezon od kwalifikacji do Konferencji Europy.

Brondby zakończyło sezon zupełnie bez trofeów. Klub ledwo zdołał wspiąć się na czwarte miejsce w Superligaen, utrzymując tym samym nadzieję na grę w Europie. Ale FC Kopenhaga pogrzebał tę nadzieję w słonecznym Brondby Stadium.

Derby Kopenhagi rzadko cechują się wdzięczną grą w piłkę, i ta edycja nie była wyjątkiem. Ale było to spotkanie pełne emocji, nerwów i wielkiego napięcia, mimo że w pierwszej połowie nie padły żadne gole.

Przełom nastąpił na korzyść FC Kopenhagi po 67 minutach, gdy Mayckel Lahdo został ukarany czerwoną kartką za nadepnięcie na Thomasa Delaneya. FC Kopenhaga wykorzystała przewagę liczebną dziesięć minut później, gdy Aurélio Buta wdarł się do pola karnego Brondby i mocnym strzałem z ostrego kąta pokonał bramkarza Pastricka Pentza.

Jednak zaledwie trzy minuty później Brondby zdołało wyrównać, gdy Mads Froekjaer odebrał piłkę Junnosuke Suzukiemu i znalazł przestrzeń, by umieścić ją w siatce obok Dominika Kotarskiego.

Ale czerwona kartka okazała się kosztowna dla gospodarzy. Zespół stopniowo tracił siły w decydującej fazie dogrywki, a Youssoufa Moukoko wykorzystał to, by przywrócić prowadzenie Kopenhagi zgrabnym uderzeniem piętą.

Kibice Brondby na chwilę znów znaleźli się w niebie tuż przed końcowym gwizdkiem, gdy Jordi Vanlerberghe uderzył piłkę w prawy górny róg, ale gol został anulowany z powodu spalonego po długiej weryfikacji VAR. A potem Moukoko przybił ostatni gwóźdź do trumny Brondby.