Wewnątrz Realu Madryt: Perez ogłosił wybory, by chronić swoją władzę, twierdzi nasz ekspert

Wewnątrz Realu Madryt: Perez ogłosił wybory, by chronić swoją władzę, twierdzi nasz ekspert

Jak opisałbyś cały proces wyborczy w Realu Madryt?

"To standardowy proces, podobny do innych. Najpierw kandydaci składają swoje aplikacje w wyznaczonym terminie, ustalana jest data głosowania, a na koniec prawie 100 000 członków klubu oddaje głosy osobiście lub pocztą.

"Kadencja trwa cztery lata, chyba że wybory odbywają się wcześniej, jak ma to miejsce teraz. Zwycięzca wyborów zostaje prezydentem Realu Madryt i ma prawo podejmować decyzje w sprawach sportowych i instytucjonalnych. Musi jednak zawsze działać zgodnie ze statutem klubu i z poparciem członków."

Obecny prezydent, Florentino Perez, nigdy nie przegrał wyborów. Ale często nie miał przeciwników. Czy nikt nie chciał go wyzwać?

"To właśnie czyni te wybory wyjątkowymi, ponieważ Real Madryt zorganizuje swoje pierwsze regularne wybory od 20 lat, gdyż dotąd nikt nie stawał przeciwko Perezowi. Z drugiej strony, Perez ustalił bardzo rygorystyczne kryteria dla kandydatów na prezydenta, co oznaczało, że długo nie miał rywali."

I mógł rządzić bez obaw, prawda?

"Zdecydowanie. Moim zdaniem jednak częściowo przyczyniło się to do obecnej słabej sytuacji sportowej, ponieważ Florentino nie miał nikogo, kto wskazałby jego błędy. Nie ma wątpliwości, że był najlepszym prezydentem w historii Realu Madryt, ale może już czas na nową krew w zarządzie klubu."

Kiedyś powiedziałeś mi, że choć Florentino Perez odniósł ogromne sukcesy z klubem w ostatnich latach, to stopniowo tracił kontrolę nad piłkarzami, którzy zyskali znaczną władzę. Wtedy powiedziałeś, że to wina prezydenta. Czy to jego największe zarzuty obecnie?

"Stoję za tym, co powiedziałem kilka miesięcy temu. Florentino Perez był najlepszy, ale w ostatnich latach stracił część swojej władzy. Ludzie już się go nie boją, co doprowadziło go do błędów, takich jak ostatnia ekstrawagancka konferencja prasowa, na której ogłosił wybory.

"Jeśli chodzi o jego pobłażliwość wobec piłkarzy, widzieliśmy, że ostatecznie obróciło się to przeciwko niemu, a właściwie przeciwko klubowi. W szatni dochodziło do kłótni, a niektórzy zawodnicy uważali, że mają tak dużo władzy, że mogą podejmować decyzje ponad głową trenera."

Mimo to Perez nie wykazuje autorefleksji?

"Wie, że nie jest już tak silny jak dawniej, i celowo przyspieszył wybory, aby zaskoczyć potencjalnych przeciwników i nie dać im czasu na przygotowanie."

Enrique Riquelme wystartuje przeciwko niemu w wyborach. Jak byś go opisał?

"Niewiele o nim wiadomo. Jest sukcesywnym przedsiębiorcą w sektorze energii odnawialnej, co jest dużym atutem, ponieważ nie potrzebuje Realu Madryt, aby się wzbogacić. Z drugiej strony, jeśli chodzi o kandydowanie na prezydenta klubu, może mu brakować doświadczenia. Wydaje się idealistą zakochanym w Realu Madryt, ale nie jestem jeszcze pewien, czy ma cechy dobrego prezydenta."

Twierdzi, że ma wizję klubu i obiecuje sprowadzenie dwóch gwiazd. Czy to w ogóle możliwe? Kogo mógłby mieć na myśli?

"Wyraził zainteresowanie sprowadzeniem Jürgena Kloppa i Erlinga Haalanda, ale to brzmi jak puste obietnice wyborcze, ponieważ w krótkim czasie jest to praktycznie niemożliwe. Dlatego trudno mi uwierzyć, że ma gotowe dwie gwiazdy światowego formatu.

"Real Madryt ma już skład pełen wielkich i drogich nazwisk. Aby móc sprowadzić kolejnych, ktoś musiałby odejść. Gdybym miał zgadywać, kogo Riquelme mógłby chcieć, powiedziałbym, że może Vitinhę do pomocy w środku pola i solidnego środkowego obrońcy."

Gdyby wygrał wybory, prawdopodobnie zatrzymałby niemal sfinalizowane przybycie Jose Mourinho. Czy uważasz, że to dobry ruch?

"Byłaby to jedna z najgorszych decyzji na początek prezydentury. Kibice Realu Madryt są podekscytowani powrotem 'The Special One' na Santiago Bernabeu. Dla Riquelme byłby to minus."

Wspomniał też, że ma gotowego dyrektora sportowego dla klubu, a takiej funkcji obecnie nie ma w Realu Madryt. Czy uważasz to również za negatyw?

"Jorge Valdano, który pełnił tę rolę w przeszłości, powiedziałby, że w Realu Madryt nie ma miejsca na takie stanowisko. Wtedy to nie zadziałało, ponieważ Perez zawsze podejmował rzeczywiste decyzje, co stoi w sprzeczności z rolą dyrektora sportowego."

Jak więc wygląda zarządzanie sportowe w Realu Madryt obecnie?

"W ostatnich latach struktura ukształtowała się tak, że Jose Angel Sanchez zajmuje się kwestiami sportowymi. Był kluczową postacią w sprowadzaniu wielu gwiazd. Pełnił rolę wsparcia i doradcy prezydenta, który zachował ostateczne zdanie, ale wiele delegował na Sancheza."

Czy to dobra strategia?

"Osobiście uważam, że odrodzenie Realu Madryt zależy od tego, czy ma specjalistów w każdej dziedzinie, również sportowej, i czy prezydent pozwala tym ekspertom pracować bez ingerencji."

Jakie szanse dajesz Enrique Riquelme w wyborach przeciwko Florentino Perezowi?

"Żadne."