Trener Walii Bellamy czuje odpowiedzialność z Mundialem na szali

Trener Walii Bellamy czuje odpowiedzialność z Mundialem na szali

Trener Craig Bellamy powiedział agencji AFP w piątek że czuje odpowiedzialność za wprowadzenie Walii na Mundial tego lata przed decydującym meczem barażowym u siebie z Bośnią i Hercegowiną w tym miesiącu.

Były napastnik Manchesteru City i Liverpoolu imponuje od objęcia sterów w reprezentacji Walii w lipcu 2024 roku a turniej w Ameryce Północnej jest na wyciągnięcie ręki.

Walia zakwalifikowała się do Kataru 2022 pod wodzą poprzedniego szkoleniowca Roba Page'a co było pierwszym takim osiągnięciem od 64 lat dla kraju liczącego nieco ponad trzy miliony mieszkańców.

Były reprezentant Bellamy stwierdził że poprowadzenie ojczystej Walii na największą scenę piłkarską ponownie zdecydowanie znalazłoby się wysoko wśród jego sukcesów.

Ale więcej niż to powiedział: To podtrzymuje impet. Dla nas od miejsca w którym byliśmy do teraz musimy dalej dążyć do kwalifikacji i obecności w wielkich turniejach bo to pozwala nam się rozwijać.

Piłka nożna w Walii naprawdę wzrosła w ciągu ostatnich 10 12 lat.

Entuzjazm ludzi wobec naszej gry jest ogromny. Chcemy to utrzymać.

Bellamy który rozegrał 78 meczów dla kraju i strzelił 19 bramek dodał: Więc czuję odpowiedzialność za kontynuację tego.

46-letni szkoleniowiec przebywał w Hongkongu na otwarciu turnieju HKFC Standard Chartered Soccer Sevens w którym wzięły udział dwie z jego byłych drużyn West Ham i Newcastle.

Ale jego myśli są skupione na Bośni i Hercegowinie przed oczekiwaną publicznością domową w Cardiff 26 marca.

Jeśli Walia zwycięży zmierzy się u siebie z Włochami lub Irlandią Północną o miejsce na finałach w Stanach Zjednoczonych Kanadzie i Meksyku.

To nie leży mi

W Premier League gdzie Bellamy strzelił 81 goli stałe fragmenty gry a zwłaszcza rzuty rożne stały się potężną bronią szczególnie dla liderów Arsenalu.

Niektórzy krytykują nadmierne poleganie na sytuacjach z gry wyłączonej w tym sezonie a menedżer Liverpoolu Arne Slot stwierdził że jego piłkarskie serce nie lubi tego trendu.

Bellamy który typuje Kanonierów na utrzymanie przewagi nad Manchesterem City i zdobycie tytułu mówi że nie ma dobrych czy złych stylów.

Ale chciałby widzieć piłkę częściej w grze dla dobra Premier League jako widowiska.

Jeśli poświęcasz określony czas na wykonanie stałego fragmentu to problem powiedział.

Najlepsze w naszej grze jest tempo dlatego to największa i najlepsza liga. Nie możemy bawić się naszym rynkiem.

Bellamy nie będzie też instruował Karla Darlowa czy innych bramkarzy by symulowali kontuzję co stało się最近nym trendem w piłce jako taktyczny chwyt.

To odpowiedzialność trenera by wykorzystać każdy możliwy trik powiedział.

Ale dodał: Nie jestem fanem. Omawialiśmy to musicie ale dla mnie to nie leży.