Kalidou Koulibaly: Senegal nie czuje wstydu, ale frustrację po przegranej z Francją
Lwy Terangi, które chciały po raz drugi pokonać Francję w fazie grupowej tego światowego turnieju, zaprezentowały grę pełną odwagi, jakości i ambicji, ale ostatecznie zostały ukarane w drugiej połowie.
Senegal dorównywał finalistom mundialu z 2022 roku, a momentami sprawiał wrażenie groźniejszej drużyny, lecz o wyniku zadecydował błysk geniuszu Kyliana Mbappe.
Mbappe zdobył dwa gole, a Bradley Barcola dołożył kolejnego po tym, jak Senegal intensywnie rywalizował przez pierwszą godzinę, ale nie zdołał trafić do siatki.
Ibrahim Mbaye dał nadzieję na comeback po zdobyciu bramki na 2:1, ale to nie wystarczyło, by utrzymać presję na Francji, która ostatecznie zwyciężyła.
Wynik jest nieco zbyt wysoki
„Myślę, że w pierwszej połowie nie mamy się czego wstydzić. Zagraliśmy bardzo dobrą połowę, wywieraliśmy na nich presję. W drugiej połowie wrócili z większym pressingiem i nas naciskali przy stratach” – powiedział Koulibaly po emocjonującym meczu grupy I.
„Wynik jest nieco zbyt wysoki, moim zdaniem niezasłużony, ale taka jest piłka nożna. To kwestia szczegółów. Dzisiaj w kilku sytuacjach zawiedliśmy.”
Koulibaly dodał: „Porażka od samego początku to wstyd. Doskonale wiemy, że Senegal lubi mocno zaczynać turnieje. Szkoda, że tak nie było.
To był bardzo trudny mecz z drużyną, która w ostatnich dwóch edycjach dotarła do finałów, więc są jedną z najlepszych drużyn na świecie.”
Mając przed sobą dwa pozostałe spotkania grupy, Koulibaly wezwał zespół do naprawienia błędów popełnionych w starciu z Francją i przygotowania się na lepszą grę.
„Musimy poprawić szczegóły, straty piłki. W obronie też trzeba to naprawić. Stracenie trzech goli w mundialu to dużo. Z przodu musimy zacząć zdobywać bramki” – wyjaśnił kapitan Lwów Terangi.
„Jesteśmy na turnieju. Musimy zapamiętać dobre rzeczy i pracować nad tym, co wyszło gorzej. Jesteśmy źli, chcemy wygrywać mecze. Szkoda, wiem, że rozczarowaliśmy wielu kibiców, ale musimy trzymać się razem.”
Cel Senegalu wciąż żywy
Pomocnik Senegalu Idrissa Gana Gueye utrzymywał, że wynik nie odzwierciedlał charakteru pierwszego meczu.
„Dobrze rozpoczęliśmy to spotkanie. Niestety w drugiej połowie straciliśmy te bramki. Uważam, że wynik jest bardzo, bardzo surowy, ale to jest mecz piłkarski” – stwierdził Gueye.
„To dopiero początek turnieju i sądzę, że ten mecz pozwoli nam skorygować błędy popełnione w trakcie gry i przygotować się na następny. To najważniejsze.”
Gueye, analizując występ Senegalu w obu połowach, dodał: „Straciliśmy gola bardzo wcześnie w drugiej połowie, a potem brakowało nam nieco rytmu, by zdobyć wyrównanie.
„Potem były szanse, zwłaszcza bramka Jacksona, która została anulowana. Myślę, że gdybyśmy trafili przy stanie 1:1, mecz potoczyłby się inaczej.”
Mimo porażki Gueye pozostał pewny, że Senegal wciąż ma duże szanse na awans do fazy pucharowej.
„Teraz musimy skupić się na kolejnym meczu. Cel wciąż jest ten sam – wyjść z grupy na pierwszym miejscu. Przed nami jeszcze dwa spotkania i musimy je dobrze przygotować” – podsumował Gueye.