Szanse Como na Ligę Mistrzów osłabione po porażce z Sassuolo w Serie A
Było widać, że goście to jedyny zespół, który wciąż ma o co walczyć w tym sezonie, ponieważ pretendenci do Europy zdominowali posiadanie piłki w pierwszej połowie, a Sassuolo zadowoleni byli z defensywnego ustawienia i absorbowania presji.
Como poniosło pierwszą porażkę od niemal dwóch miesięcy, gdy straciło dwubramkową przewagę i przegrało u siebie z liderem Inter w zeszłym tygodniu, ale w okolicach przerwy utrzymywali ich na dystans Neroverdi i zapłacili wysoką cenę za brak skuteczności, gdy Sassuolo strzeliło dwa gole w ciągu dwóch minut.
Zespół Fabio Grosso uruchomił kontrę z własnej połowy, po której podanie w głąb boiska znalazło M’Bala Nzola w wolnej przestrzeni, a jego prostopadłe zagranie wprowadziło na boisko Cristiana Volpato, który napastnik podbił piłkę nad bezradnym Jeanem Butezem i dał gospodarzom prowadzenie.
Dwie minuty później prowadzili już dwoma golami, gdy Nzola z dostawcy stał się strzelcem i umieścił swoją pierwszą bramkę od listopada obok Buteza w obrębie pola karnego.
Jednak w doliczonym czasie pierwszej połowy Lariani zmniejszyli stratę, gdy Nico Paz głową skierował piłkę w górny róg siatki, co zapowiadało emocjonującą drugą odsłonę.
Choć wyrównali, Neroverdi mogli być pewni siebie na początek drugiej połowy, biorąc pod uwagę, że są jedynym zespołem w Serie A, który wygrał wszystkie mecze, w których prowadził do przerwy w tym sezonie.
Butez musiał być czujny, by zablokować strzał Volpato w okolicach sześćdziesiątej minuty, gdy Sassuolo dążyło do powiększenia przewagi.
Mimo to, gdy zostało nieco ponad dwadzieścia minut, Paz był bliski drugiego gola i wyrównania, gdy jego lob z bliska przeszedł nad Stefano Turatim, ale bramkarz zdążył zareagować i zapobiec przekroczeniu linii.
Mimo ciągłego dominowania w posiadaniu piłki, Como nigdy nie wyglądało na zdolne do strzelenia drugiego gola i poniosło pierwszą wyjazdową porażkę od grudnia.
Sassuolo wygrało teraz cztery z pięciu ostatnich meczów u siebie, kontynuując imponujący debiut w elicie. Wynik pozwala im awansować o dwa miejsca na dziewiąte i wrócić do górnej połowy tabeli, podczas gdy rozczarowane Como zostaje na piątym i może zobaczyć, jak ich strata do pierwszej czwórki urośnie do pięciu punktów po zakończeniu kolejki.