Stuttgart strzela w ostatnich minutach dogrywki i pokonuje Freiburg awansujac do finału Pucharu Niemiec

Stuttgart strzela w ostatnich minutach dogrywki i pokonuje Freiburg awansujac do finału Pucharu Niemiec

Cztery żółte kartki zostały pokazane w szczególnie zaciętym pięciominutowym fragmencie na początku meczu w którym Maximilian Eggestein mocno domagał się rzutu karnego po faulu ze strony Angela Stillera.

Te protesty szybko zostały odrzucone ale kibice gości szybko o nich zapomnieli gdy zaczęli świętować przełomowy moment kiedy Matthias Ginter głową skierował niedokładnie wybijany róg w pole karne gdzie Eggestein wbiegł i wepchnął piłkę obok Alexandra Nübela.

Stuttgart schodził na przerwę bez choćby jednego celnego strzału ale nie z braku prób. Tuż przed końcem pierwszej połowy Ermedin Demirović posłał zagranie w pole karne wysoko nad poprzeczkę.

Napastnik potem nie trafił czysto w piłkę przy próbie piętki niedługo przed tym jak Jamie Leweling uderzył nisko obok bramki a Deniz Undav zobaczył zablokowany wolej z bliska w doliczonym czasie pierwszej połowy.

Freiburg przegrał swoje trzy poprzednie wyjazdowe mecze z Stuttgartem w sumie 10 do 0 ale goście znaleźli się 45 minut od zaledwie drugiego w historii finału Pucharu Niemiec gdy ruszyła druga odsłona.

Die Schwaben szukali wyrównania gdy Chris Führich minął się z bramką niepilnowany przy dalszym słupku podczas gdy Florian Müller dokonał swojej pierwszej interwencji w meczu wybijając luźną piłkę z linii bramkowej chwilę przed tym jak precyzyjne uderzenie Stillera przeszło obok niego ale zostało anulowane z powodu spalonego w rozegraniu.

Dramat wzrósł gdy Yuito Suzuki został zablokowany w ostatniej chwili co doprowadziło do kontrataku zakończonego podaniem Bilala El Khannoussa do Undava który wyrównał stan rywalizacji precyzyjnym strzałem z pierwszej piłki.

Wzmacniani impetem gospodarze prawie objęli prowadzenie gdy nisko odbitą piłkę Undava zatrzymała kombinacja Müllera i słupka.

A Müller musiał być czujny w doliczonym czasie aby odbić zakręcone uderzenie Führicha zanim Undav ponownie go przetestował mocnym strzałem ostatecznie doprowadzając do dogrywki po raz drugi w ostatnich trzynastu meczach Freiburgu w tych rozgrywkach.

Lucas Höler umieścił piłkę w siatce wkrótce po wznowieniu ale sędzia zagwizdał wcześniej faul.

Przy drugiej bramce ostre uderzenie z pierwszej piłki Führicha odbiło się od słupka zanim Müller jakimś cudem obronił El Khannoussa po ładnej wymianie podań która dała zmiennikowi dogodną pozycję.

Stuttgart nie ustawał w dążeniu do zwycięstwa i gdy karne były blisko Tiago Tomás złamał serca Freiburgowi dobrze skalkulowanym biegiem i piętką kierując nisko podane dośrodkowanie El Khannoussa do bramki.

Wynik oznacza jedenaste z rzędu zwycięstwo Stuttgartu w tych rozgrywkach pobijając rekord klubu a nagrodą będzie spotkanie z mistrzami Bundesligi Bayernem Monachium.

Co do Freiburgu pokonani półfinaliści nie będą mieli szansy na rewanż za porażkę w finale z 2022 roku ale wciąż mają szansę na pierwszy w historii wielki trofeum z półfinałem Ligi Europy UEFA przed nimi.