'Robię to na treningach' – Antoine Semenyo o niesamowitym golu w finale Pucharu Anglii
Antoine Semenyo stworzył chwilę magii, zdobywając zwycięskiego gola przeciwko Chelsea w finale Pucharu Anglii na stadionie Wembley w sobotę.
City pokonało Chelsea 1:0 w zaciętym finale, a jedyne trafienie Semenyo zadecydowało o wyniku.
Gdy finał był na ostrzu noża, a obie drużyny szukały przełamania, Semenyo znalazł się w trudnej sytuacji z piłką przy nogach, plecami do bramki, z blisko ustawionymi obrońcami i minimalnymi kątami strzału.
Nie mając czasu na obrót ani oczywistej opcji, reprezentant Ghany zaimprowizował, posyłając piłkę w dolny róg z techniką, która zapiera dech w piersiach widzów.
To trafienie przeszło do historii, gdyż Semenyo został pierwszym ghańskim piłkarzem, który zdobył gola w finale Pucharu Anglii.
Osobisty kamień milowy nie zakończył się jednak na tym. Gol Semenyo był jego 20. bramką w sezonie we wszystkich rozgrywkach, co przełamało rekord większości goli zdobytych przez ghańskiego zawodnika w jednej kampanii.
Rekord ten należał przez trzy dekady do wielkiego Tony'ego Yeboaha, który strzelił 19 goli dla Leeds United w sezonie 1995/96.
W bezpośredniej rozmowie na Wembley tuż po meczu Semenyo, jak zwykle bezpośredni, opisał, jak doszło do gola, i uczciwie przyznał, że improwizacja była jedynym rozwiązaniem.
„Po prostu starałem się zaimprowizować najlepiej jak potrafiłem, a piłka wpadła w dolny róg, więc nie mogę narzekać.
„Zrobiłem to kilka razy na treningach. Piłka była za mną, więc to było jedyne, co mogłem zrobić, i na szczęście dla mnie wpadła” – dodał.
Szersza historia sezonu to niezwykła opowieść o dwóch klubach. 10 goli w pierwszej połowie sezonu w Bournemouth, kolejne 10 po dołączeniu do Manchesteru City w styczniu. Ghańczyk pozostaje skromny.
„To była ciężka praca. Uczę się wiele od wspaniałych profesjonalistów i świetnego trenera. Oby tak dalej”.
Zwycięstwo w Pucharze Anglii to 20. trofeum w niezwykłej karierze Pepa Guardioli w Manchesterze City. Dla Semenyo to drugie duże trofeum w ciągu sześciu miesięcy od dołączenia do City, po wcześniejszym zdobyciu Pucharu Ligi Angielskiej. Napastnik doskonale zdaje sobie sprawę z roli, jaką Guardiola odegrał w tej transformacji.
„To szaleniec. Wszyscy go uwielbiamy. Jest pełen pasji i chce zdobywać trofea. To, co zrobił dla klubu, jest niesamowite. Jestem wdzięczny, że mogę być przez niego trenowany i stawać się lepszym piłkarzem”.
Celebracje na Wembley będą krótkie. Uwaga City skupia się teraz na środowym meczu Premier League z Bournemouth, gdy zespół dąży do zdobycia potrójnej korony krajowej.