Orzeł z Norrköping: Szwedzki drugoligowiec mierzy się z krajem swojego urodzenia
Prawy obrońca Tunezji, Moutaz Neffati, urodził się w Norrköping, przeszedł przez system młodzieżowy IFK Norrköping, a obecnie gra w drużynie, która spadła z Allsvenskan do drugiej ligi Superettan na sezon 2026.
Czyni go to jedynym zawodnikiem powołanym na Mistrzostwa Świata, który gra w Szwecji, poza własnymi reprezentantami Szwecji: Kristofferem Nordfeldtem (AIK), Tahą Alim (Malmö) i Elliotem Stroudem (Mjällby).
Neffati reprezentował nawet Szwecję na poziomie U-19 i U-21, zdobywając powołanie do starszej grupy wiekowej jeszcze w 2025 roku, w tym samym roku, w którym zmienił swoją przynależność na Tunezję, kraj swojego pochodzenia.
21-latek zadebiutował w ostatnim meczu kwalifikacyjnym Tunezji do Mistrzostw Świata – wygranym 3:0 z Namibią w październiku 2025 roku – a następnie zdobył dwa kolejne występy podczas Pucharu Arabskiego FIFA w grudniu. Jego czwarty i piąty występ przypadł na mecze z innym uczestnikiem Mistrzostw Świata, Haiti, w Kanadzie podczas marcowego okna międzynarodowego, mniej więcej w tym samym czasie, gdy Szwecja zdobyła ostatnie miejsce w Grupie F, wygrywając baraże.
Podróżował autobusem drużyny Norrköping, gdy ogłoszono, że znajdzie się w składzie Sabriego Lamouchiego na Mistrzostwa Świata: „Ledwo mogę w to uwierzyć! Trudno to pojąć” – wykrzyknął.
Czy Neffati pojawi się na boisku przeciwko krajowi swojego urodzenia na Estadio BBVA we wczesnych godzinach 15 czerwca (CEST), pozostaje kwestią otwartą. Nie wystąpił w żadnym z dwóch meczów towarzyskich Orłów Kartaginy na początku tego miesiąca – porażkach z Austrią i Belgią.
W 2026 roku grał bardziej regularnie dla Norrköping, zdobywając dwie bramki w 11 występach we wszystkich rozgrywkach – w tym trafiając do siatki przeciwko pierwszoligowemu GAIS w Pucharze Szwecji – a w tym sezonie kilkakrotnie pełnił funkcję kapitana drużyny.
Spotkanie dwóch narodów, których obywatelstwo posiada, będzie dumny momentem w młodej karierze obrońcy, ale wielu kibiców, których ceny wykluczają z tego, co powinno być radosnym wydarzeniem, zaprząta myśli Neffatiego.
„Wiem, że wielu ludzi w Tunezji nie ma takiej możliwości. Dla wielu Szwedów też jest to bardzo drogie – dostać się tam, a potem do Dallas, a potem do Houston” – powiedział, ujawniając, że jego rodzice nie pojadą do Ameryki Północnej.