'Jedynym lekarstwem, które działa, jest wygrana': Queiroz celuje w udany start z Panamą
To piąty mundial Queiroza w roli głównego szkoleniowca. Wcześniej prowadził Portugalię, Iran, Kolumbię i Egipt, ale praca z Ghaną jest wyjątkowa, ponieważ obejmuje kadrę zaledwie dwa miesiące przed wielkim turniejem.
Gdy zapytano go o wyjściową jedenastkę, 73-letni trener zachował ostrożność i dał do zrozumienia, że każdy z jego podopiecznych ma szansę na grę do samego początku spotkania.
„Mamy już ustalony plan. Na ten moment liczymy na wszystkich 26 zawodników w kadrze. Jutro podejmiemy decyzję i zobaczymy, kto wybiegnie w pierwszym składzie.”
W trakcie konferencji prasowej Thomas Partey przebywał w Smithfield w stanie Rhode Island, gdzie toczyła się rozprawa w sprawie odmowy wjazdu do Kanady. Queiroz nie chciał komentować tej sytuacji.
„Uważam, że nie ma potrzeby się wypowiadać. Sprawa jest otwarta, wolność słowa również, więc dodawanie kolejnych komentarzy do bezsensownych kwestii nie leży w moim interesie. Moim zadaniem jest grać tym, co mam do dyspozycji.
Czekamy na decyzję. Gdy zapadnie, będziemy gotowi, by ostatecznie przygotować się do meczu.”
Ostatecznie werdykt zapadł po konferencji – odwołanie zostało odrzucone, co praktycznie wyklucza Parteya z meczu z Panamą.
Zapytany, czy spotkanie z Panamą jest meczem o wszystko w grupie, w której są także Anglia i Chorwacja, Queiroz nawiązał do swojej filozofii, którą kieruje się od ponad trzech dekad w międzynarodowej piłce.
„Nasza wartość nie opiera się na intencjach ani życzeniach. Opiera się na wynikach. A jedynym lekarstwem, które działa w futbolu, jest wygrana. Jesteśmy gotowi walczyć o rezultat.”
Na pytanie, czy otwarcie turnieju jest dla niego sprawą życia i śmierci, odpowiedział:
„Nigdy w życiu nie pamiętam, żebym grał mecz, który nie był meczem o wszystko.”
Ghana przyjeżdża do Toronto jako 72. drużyna świata – najniżej notowana w grupie. Panama, zajmująca 30. miejsce, zagra bez kluczowego pomocnika Adalberto „Coco” Carrasquilli, który wraca do zdrowia po urazie mięśniowym i raczej nie zagra w wyjściowym składzie Thomasa Christiansena.
Wiara w Czarne Gwiazdy
Queiroz, pytany o ocenę rywali z Ameryki Środkowej, pozwolił sobie na odrobinę sportowej pewności siebie.
„Oczywiście Panama ma swoje słabości. Musimy je znaleźć i wierzę, że mamy rozwiązanie na ich atuty.”
Następnie szybko wymienił, co według niego stanowi przewagę jego zespołu.
„Mamy ogromne doświadczenie, jakość, szybkość i umiejętności” – powiedział.
„Myślę, że dobrze radzimy sobie w sytuacjach jeden na jeden. Jesteśmy silni i pokażemy nasze mocne strony w meczu.”
Queiroz zdawał sobie jednak sprawę z ogromu wyzwania, jakie stoi przed jego Czarnymi Gwiazdami w ciągu najbliższych dziesięciu dni.
„Wiemy, gdzie jesteśmy, wiemy, jak wielką górę mamy do zdobycia. Ale na stadionie, szczerze mówiąc, oczekuję więcej. Liczę, że nasi kibice dadzą z siebie jeszcze więcej, bo potrzebujemy dwunastego zawodnika.”
Bębny w tle
W Toronto mieszka spora diaspora ghańska w regionie Greater Toronto Area. GFA współpracuje z podróżującymi kibicami i lokalnymi społecznościami ghańskimi, aby wypełnić BMO Field czerwienią, złotem i zielenią.
Panama również przyjedzie z głośnym wsparciem, ale Queiroz zakończył konferencję chyba najbardziej sugestywnym zdaniem dnia.
„Wiemy, że fani przeciwnej drużyny też będą dopingować. Ale mam nadzieję, że podczas meczu ghańskie bębny przez 90 minut będą bić w naszych sercach, przyspieszając rytm naszych serc.”
Na koniec krótko odniósł się do szerszych historii turnieju.
Zapytany o obowiązkowe przerwy na nawodnienie FIFA, Queiroz nie chciał teraz zajmować oficjalnego stanowiska, ale stwierdził, że chciałby po turnieju zobaczyć rzetelny raport dotyczący uczciwości, który oceni, czy wprowadzenie tej reguły miało na celu ochronę zdrowia i wydajności zawodników, czy inne powody.