Nigeryjski nastolatek Chimezie Obi opowiada o swojej przygodzie z Sevillą i wpływie Oscara Olomo

Nigeryjski nastolatek Chimezie Obi opowiada o swojej przygodzie z Sevillą i wpływie Oscara Olomo

Z małego miasteczka Akpo w stanie Anambra do wymagającego środowiska akademii Sevilla International w Hiszpanii – podróż nastolatka opiera się na wierze i nieustępliwej ciężkiej pracy.

Obi stopniowo toruje sobie własną ścieżkę w Andaluzji, po przyjeździe w 2024 roku na testy, które ostatecznie zmieniły jego karierę. Od tego czasu 19-latek awansował do drużyny Sevilla C, robiąc ważne kroki w stronę swojego marzenia.

Jednak poza futbolem historia nastolatka to także opowieść o adaptacji, mentorstwie i inspiracji, a reprezentant Nigerii Akor Adams oraz trener Oscar Olomo odgrywają kluczowe role w jego rozwoju.

„Nie było łatwo” – powiedział Obi w rozmowie z Flashscore.com, wspominając przeprowadzkę z Nigerii do Hiszpanii. „Przyjechałem na testy w 2024 roku, a klub mnie polubił. 

„Potem dostałem pierwszy kontrakt, by zacząć w akademii. Włożyłem w to pracę i przeszedłem do Sevilla C.

„Nie było łatwo, ale z determinacją, oddaniem i bliskością Boga mogę osiągnąć wszystko, czego chcę.”

Przejście z nigeryjskiego futbolu do wymogów europejskiego futbolu otworzyło Obiemu oczy na zupełnie inną stronę tej gry. Poza fizyczną intensywnością młody napastnik przyznaje, że aspekty taktyczne i komunikacyjne były największymi lekcjami od czasu przyjazdu do Hiszpanii.

„Między nigeryjskim a europejskim futbolem jest wielka różnica, bo tutaj trzeba się więcej nauczyć” – wyjaśnił. 

„Nauczyłem się rzeczy, których nigdy nie poznałem w Nigerii, zwłaszcza technicznej strony futbolu i komunikacji.”

Język również stanowił wyzwanie. Obi wciąż nie mówi płynnie po hiszpańsku, co czasem utrudnia komunikację podczas treningów. Mimo to powoli dostosowuje się zarówno na boisku, jak i poza nim.

„Nie mówię po hiszpańsku, a komunikacja nie jest łatwa, bo nie wszystko, co mówi trener, rozumiem” – dodał młodzieniec.

„To dla mnie ważna lekcja, by nauczyć się języka, abym wszystko rozumiał, ale teraz stopniowo to łapię. Z perspektywy kulturowej jestem towarzyski i łatwo adaptuję się wszędzie, gdzie się znajdę. 

„Łatwo nawiązuję relacje i staram się naśladować to, co uważam za słuszne. Ludzie, z którymi spędzam czas i mieszkam, są dobrzy i zawsze chętni do pomocy, uczą mnie wszystkiego. Powoli to ogarniam i cieszę się każdą chwilą.”

Jedną z kluczowych postaci w adaptacji i rozwoju Obiego jest trener akademii Oscar Olomo. Mimo bariery językowej Nigeryjczyk docenia taktyka za pomoc w kształtowaniu rozumienia gry i popychanie go poza granice możliwości, dodając, że ich relacja wykracza poza piłkę nożną.

„Trener Oscar odegrał wielką rolę w mojej drodze, ponieważ bardzo mi pomógł” – powiedział Obi.

„Zawsze stara się popychać mnie poza moje granice podczas treningów, a gdy popełniam błędy, od razu mnie poprawia, bym mógł się uczyć. 

„Pomagał mi taktycznie, a także w kwestii wykończenia. Nigdy go nie zapomnę, bo traktował mnie jak syna. Zawsze mówił: 'Obi, jeśli chcesz być na szczycie, musisz ciężko pracować jako napastnik. Musisz też grać z drużyną. Myśl o zespole, nie o sobie'. Nigdy tego nie zapomnę.”

Podczas gdy Olomo stał się mentorem w Sevilli, inny piłkarz – Akor Adams – inspiruje Obiego z daleka. Maszyna do strzelania goli w reprezentacji Nigerii stała się źródłem zachęty dla młodzieńca podczas przypadkowych spotkań w mieście.

„Obecnie bardzo podziwiam Akora Adamsa” – wyjawił Obi. „Spotkałem go kilka razy, zwłaszcza w supermarkecie, i zawsze znajdował czas, by ze mną porozmawiać. To bardzo mnie zainspirowało.”

Dla nastolatka noszenie herbu Sevilli wciąż wydaje się nierealne, ponieważ podziwiał piłkarzy takich jak Lucas Ocampos, nie wyobrażając sobie, że kiedyś będzie reprezentował ten sam klub.

„Gdy byłem w Nigerii, śledziłem Sevillę bardzo uważnie. Lubiłem Lucasa Ocamposa, bo strzelał wiele goli. Nigdy nie wyobrażałem sobie, że pewnego dnia zagram dla tego wspaniałego klubu.”

Teraz jego marzenie jest jasne: dalej się rozwijać jako piłkarz i ciężko pracować, by zasłużyć na szansę na najwyższym poziomie.

Na razie historia Obiego dopiero się zaczyna, ale dzięki determinacji i ciężkiej pracy marzenie o Sevilli może wkrótce przerodzić się w coś znacznie większego.