Niemcy rozgromili debiutantów z Curacao 7:1 i znakomicie rozpoczęli walkę o mistrzostwo świata

Niemcy rozgromili debiutantów z Curacao 7:1 i znakomicie rozpoczęli walkę o mistrzostwo świata

Najmniejszy pod względem powierzchni i liczby ludności kraj, jaki kiedykolwiek wystąpił w mistrzostwach świata, był już przed meczem wyraźnym outsiderem w starciu z mistrzami z 2014 roku, ale już w szóstej minucie wszelkie nadzieje na korzystny wynik dla Curacao stały się praktycznie nierealne.

Niemcy pokazali swoją klasę, gdy Felix Nmecha wykorzystał składną grę dwójkową z Florianem Wirtzem, wdarł się w pole karne i uderzył z pierwszej piłki prawą nogą, posyłając piłkę w siatkę przy dalszym słupku.

Dick Advocaat poprowadził jednak tę grupę pionierów do turnieju dzięki imponującym eliminacjom, w których byli najlepszym strzelcem strefy CONCACAF, i ponownie rzucili wyzwanie przeciwnościom, wprawiając małą wyspę w ogromną euforię.

Po szybkiej kontrze Nico Schlotterbeck mógł jedynie wybić piłkę, która trafiła do nadbiegającego Livano Comenencii, a jego potężny strzał odbił się i wpadł do siatki poza zasięgiem Manuela Neuera.

Chcąc zrehabilitować się i złamać karaibskie serca, Schlotterbeck szybko zmusił Eloya Rooma do wybicia jego główki nad poprzeczką, ale za drugim razem nie popełnił błędu.

Obrońca Borussii Dortmund przebiegł przez pole karne, by spotkać się z dośrodkowaniem Nathaniela Browna z bliskiego rogu, i skierował piłkę obok bezradnego Rooma.

Przed przerwą dla drużyny Advocaata zrobiło się jeszcze gorzej, gdy Riechedly Bazoer sfaulował Nmechę w polu karnym, co zaowocowało rzutem karnym, który Kai Havertz pewnym strzałem umieścił w rogu bramki.

Niemcy po wznowieniu gry nabrali energii i powiększyli prowadzenie, gdy Joshua Kimmich dograł do Jamala Musiali, który znakomicie trafił w dalszy róg z ostrego kąta.

Strzał Nmechy w poprzeczkę i niewykorzystana sytuacja sam na sam przez Leroya Sane zapowiadały piątego gola, który padł, gdy Deniz Undav odbił piłkę dla Browna, a ten skierował ją do siatki, stając się kolejnym niemieckim zawodnikiem zdobywającym swojego pierwszego gola w mistrzostwach świata.

A Undav dołączył do tej listy, dobijając podanie Kimmicha w poprzek pola karnego na dziesięć minut przed końcem, podczas gdy Curacao wyraźnie traciło tempo.

Drużyna Juliana Nagelsmanna dopełniła pogromu pod koniec meczu, gdy Undav wycofał piłkę do Havertza, który przelobował bramkarza.

To nie jest jeszcze Brazylia, ale wynik 7:1 z pewnością wzmocni wiarę w awans do fazy pucharowej po raz pierwszy od 2014 roku, a nawet może postawić Niemców ponownie w gronie faworytów do zdobycia pucharu.

Doświadczony trener Advocaat będzie chwalony niezależnie od wyniku turnieju, ale w tym meczu widać było wyraźną różnicę jakości, która w kolejnych spotkaniach Curacao z Ekwadorem i Wybrzeżem Kości Słoniowej nie będzie dużo mniejsza.