„Musimy się poprawić”: Potter bez ogródek po upokorzeniu Szwecji przez sąsiadów z Norwegii

„Musimy się poprawić”: Potter bez ogródek po upokorzeniu Szwecji przez sąsiadów z Norwegii

Alexander Isak strzelił dla Szwecji w drugiej połowie, ustalając wynik na 3–1, ale dla drużyny Grahama Pottera szkody zostały już wyrządzone. Zostali oni zdominowani przez sąsiada i rywala, który przez długi czas pozostawał w ich cieniu.

Jorgen Strand Larsen i Antonio Nusa zapewnili Norwegii prowadzenie 2–0 w ciągu 18 minut, a Strand Larsen skompletował dublet w 37. minucie, grając w składzie Norwegii pozbawionym Erlinga Haalanda i Martina Odegaarda.

Pierwsza połowa była dla Szwecji surowym sprawdzianem rzeczywistości. Drużyna grała po raz pierwszy od czasu euforii związanej z zapewnieniem sobie kwalifikacji do mistrzostw świata przeciwko Polsce w marcu, a Potter po meczu nie owijał w bawełnę.

„To była dla nas bardzo ciężka noc, oczywiście. Norwegia jest przed nami pod względem gry, tego jak długo ze sobą pracowali. Nie byliśmy tak dobrzy, jak chcieliśmy, absolutnie nie.”

Częściowym powodem „meczu dwóch połówek” było wprowadzenie w przerwie ośmiu nowych twarzy, w tym Isaka. Angielski szkoleniowiec odnotował poprawę po przerwie, ale ogólne odczucia nie uległy zmianie.

„Pierwsza (połowa) była ogromnym rozczarowaniem, druga była lepsza. Musimy się poprawić.”

Dziewiąta i ostatnia zmiana w szwedzkiej drużynie nastąpiła tuż po godzinie gry, kiedy kapitan Victor Lindelof zastąpił Hermana Johanssona. Lindelof powtórzył ocenę swojego menedżera, ale szybko przypomniał wszystkim, że ostatecznie liczą się wyniki w Ameryce Północnej.

„Ukarcili nas dość łatwo. W pierwszej połowie brakowało nam energii. Nie należy patrzeć na dzisiejszy wynik ze sztywnym wzrokiem. Przegraliśmy dzisiaj, więc gratulacje dla Norwegii. Ale pracujemy na coś większego, co nastąpi za kilka tygodni.

„To nic, co wpłynie na chłopaków. Gdyby to był nasz pierwszy mecz na mistrzostwach świata, nie byłoby dobrze, ale teraz był to mecz towarzyski” wyjaśnił Lindelof.

Niezależnie od tego, czy był to mecz towarzyski, czy nie, Blagult i ich fani z pewnością będą mieć nadzieję na lepszy występ na własnym terenie 4 czerwca, kiedy Szwecja podejmie Grecję w Solnie, a następnie wyleci do Meksyku przed meczem otwarcia mistrzostw świata z Tunezją 15 czerwca.