Malen trafia do sieci i pomaga Romie odnieść ważne zwycięstwo na wyjeździe z Bologną w Serie A
Donyell Malen okazuje się prawdziwym odkryciem dla Romy od momentu transferu do Giallorossi w styczniu i szybko potwierdził swoją wartość strzelając gola już przy pierwszej próbie po zaledwie siedmiu minutach gry.
Holender prawie zdobył drugą bramkę w środku pierwszej połowy gdy ominął Jhona Lucumiego i delikatnie przelobował piłkę nad Federico Ravaglią lecz strzał minął bramkę o włos.
Gospodarze zaczęli pokazywać ofensywne zapędy około trzydziestej minuty co zaowocowało mocnym strzałem Riccarda Orsolini ego który został pewnie obroniony przez Mile Svilara.
Nie było wątpliwości że drużyna Gian Piero Gasperiniego dominowała w pierwszej połowie i zasłużenie podwyższyła prowadzenie w doliczonym czasie dzięki bliskiemu strzałowi Neila El Aynaouiego po świetnym dośrodkowaniu od Malena.
Bologna rozpoczęła drugą połowę z większą energią i miała szansę zmniejszyć stratę po 55 minutach ale Orsolini posłał piłkę nad poprzeczkę z obiecującej pozycji.
Tymczasem był bliski dania swojej ekipie nadziei na powrót do gry chwilę później gdy jego mocny strzał odbił się od słupka dając Romie wyraźne ostrzeżenie że mecz jeszcze się nie skończył.
Mimo poprawy gry Bologny przewaga Romy z pierwszej połowy okazała się decydująca ponieważ zespół Vincenza Italianiego nie zdołał przełamać zdyscyplinowanej i zorganizowanej obrony Giallorossi.
Zespół Gasperiniego wydawał się zadowolony z gry w defensywie i ochrony przewagi a nagrodą były trzy cenne punkty po ostatnim gwizdku.
Roma zajmuje obecnie piąte miejsce w Serie A z zaledwie dwoma punktami straty do czwartej Juventusu choć Stara Dama ma jeszcze zaległe spotkanie z Lą Lupą.
Tymczasem szanse Bologny na grę w europejskich pucharach w następnym sezonie są minimalne ponieważ pozostają na ósmym miejscu z tylko czterema meczami do końca.