Malen znów strzela, a Roma pokonuje zdegradowaną Veronę, kończąc sezon na trzecim miejscu w Serie A
Roma przeżyła napiętą pierwszą połowę meczu z Veroną, kontrolując posiadanie piłki, lecz zmagając się ze stworzeniem wyraźnych szans. Verona pozostała zwarta i groźna w kontratakach, frustrując gości agresywnym pressingiem i zdyscyplinowaną obroną.
Paulo Dybala wydawał się kluczową postacią w ataku Romy, lecz gospodarze dorównali im intensywnością w nerwowych pierwszych 45 minutach na Bentegodi.
Giallorossi wiedzieli, że wystarczy im uniknąć porażki, aby zapewnić sobie miejsce w pierwszej czwórce, i mimo że Como prowadził w przerwie swojego meczu, zespół Gian Piero Gasperiniego miał swoje losy we własnych rękach.
Przewaga przechyliła się na korzyść gości, gdy w pięć minut po rozpoczęciu drugiej połowy gospodarze zostali z dziesiątką graczy po tym, jak Nicolas Valentino otrzymał drugą żółtą kartkę.
Kilka minut później Kieron Bowie popełnił błąd ręką w polu karnym, dając Romie rzut karny, który Donyell Malen – błyszczący w lidze włoskiej od stycznia – początkowo spudłował, lecz dobił piłkę po tym, jak Dybala skierował ją z powrotem w pole karne.
Po zdobyciu prowadzenia Roma przejęła pełną kontrolę nad spotkaniem, podczas gdy Verona walczyła o odzyskanie inicjatywy.
Ostatecznie Stephen El Shaarawy dołożył kolejnego gola, przypieczętowując wynik i zapewniając Romie udział w elitarnych rozgrywkach Europy w przyszłym sezonie.
Verona, już zdegradowana przed dzisiejszymi meczami, będzie teraz walczyć o natychmiastowy powrót do Serie A w przyszłym sezonie, po zajęciu 19 miejsca i 17 punktów od strefy bezpieczeństwa.