Leverkusen awansuje do 1/8 finału Ligi Mistrzów po remisie z Olympiakosem

Leverkusen awansuje do 1/8 finału Ligi Mistrzów po remisie z Olympiakosem

Bayer Leverkusen zapewnił sobie miejsce w 1/8 finału Ligi Mistrzów po bezbramkowym remisie na własnym stadionie z Olympiakosem we wtorek, wygrywając dwumecz play-offowy 2-0.

Leverkusen nie grał na swoim najwyższym poziomie, ale wystarczyło to do awansu po ubiegłotygodniowym pewnym zwycięstwie w pierwszym meczu w Grecji.

To pierwszy raz od 2002 roku, kiedy Leverkusen przeszedł dwumeczową rundę pucharową Ligi Mistrzów, wtedy dotarli do finału, przegrywając 2-1 z Realem Madryt.

Zwycięzcy Pucharu Niemiec i mistrzowie z 2024 roku zmierzą się z liderem Premier League Arsenalem lub mistrzem Niemiec Bayernem Monachium, który wyeliminował Leverkusen w 1/8 finału w poprzednim sezonie.

"Mecz potoczył się zupełnie inaczej niż planowaliśmy. Zbyt ospale - jedynym plusem jest czyste konto i awans do następnej rundy", powiedział sfrustrowany kapitan Leverkusenu Robert Andrich dla Amazon Prime.

"Potrzebujemy więcej tempa, więcej agresji, zarówno w obronie jak i w ataku - na szczęście rywale nas nie ukarali."

Podobnie jak kapitan, pomocnik Leverkusenu Jonas Hofmann stwierdził, że trener Kasper Hjulmand "pewnie wróci do domu i wypije piwo z frustracji po tym występie. Nikt tu nie jest zadowolony z tego".

Leverkusen nie stracił gola u siebie w żadnym ze spotkań od początku stycznia i rzadko miał problemy z energicznymi, ale nieskutecznymi greckimi mistrzami.

Olympiakos dał odpocząć sześciu podstawowym zawodnikom w sobotnim meczu greckiej Superligi, mając nadzieję na pierwszy awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów od sezonu 2013-14, kiedy to minimalnie wyeliminował ich Manchester United.

By dodać motywacji swoim graczom, miliarder właściciel Olympiakosu Evangelos Marinakis - który jest także właścicielem Nottingham Forest - obiecał "bezprecedensową" premię finansową za dojście do 1/8 finału.

Patrik Schick strzelił dwa gole w trzy minuty w pierwszym meczu i czeski napastnik był aktywny na początku, mijając głową bramkę i posyłając lob nad bramkarzem Konstantinosem Tzolakisem, ale obok słupka w ciągu pierwszych sześciu minut.

Po tym początkowym zamieszaniu Leverkusen cofnął się do obrony w miarę upływu czasu, zmuszając gości do tworzenia okazji.

Najlepsza szansa Leverkusenu w meczu nadarzyła się w połowie drugiej połowy, kiedy Alejandro Grimaldo uderzył w poprzeczkę z pokonanym Tzolakisem.

Prawy obrońca Lucas Vazquez, zwycięzca Ligi Mistrzów z Realem Madryt, zszedł kontuzjowany pod koniec drugiej połowy, co było jedynym minusem dla gospodarzy.