Nadzieje Lens na walkę o tytuł w Ligue 1 rozwiały się po remisie z Nice
Wcześniejszy remis Paris Saint-Germain z Lorient tchnął nowe życie w ambicje Lens dotyczące tytułu, a spotkanie z niżej notowanym Nice dawało im szansę na wywarcie presji na liderów tabeli. Przed przerwą jednak gospodarze odgryźli się skutecznie i sprawili sporo kłopotów Les Sang et Or.
Najlepsza okazja padła łupem Juma Baha, którego niepilnowany strzał głową cudem obronił Robin Risser, ale ostatecznie nie zdołali pokonać bramkarza po raz dziewiąty z rzędu.
Tymczasem w drugiej części pierwszej połowy Lens przejęło inicjatywę i dwukrotnie brakowało niewiele po próbach Mamadou Sangare oraz raz po uderzeniu Odsonne Edouarda.
Tuż po wznowieniu gry Mohamed-Ali Cho chybił o włos obok słupka w jednej z nielicznych okazji przed 60 minutą.
Nagle Lens objęło prowadzenie dzięki Allanowi Saint-Maximinowi, który wykorzystał świetne podanie Adriana Thomassona, minął Dioufa i wpakował piłkę do pustej bramki z poza szesnastki.
To trafienie dodało Sang et Or dodatkowego paliwa, a Florian Thauvin niemal przypieczętował zwycięstwo mocnym strzałem z dystansu, który odbił się od poprzeczki.
Zawody stały się jednak trudniejsze dla Lens, bo w ostatnich dziesięciu minutach Saud Abdulhamid wyleciał z boiska za faul na Sofiane Diopie na skraju pola karnego jako ostatni obrońca.
Z rzutu wolnego Diop oddał strzał, który odbił się i trafił do Ali Abdiego, ten z bliska pokonał Rissera strzałem między nogami. Ten gol przyszedł niespodziewanie, a choć Les Aiglons nabrali pewności siebie, nie zdołali odwrócić losów meczu.
Remis pozostawia Lens sześć punktów za PSG na czele stawki, a choć czekają ich jeszcze starcia z obrońcami tytułu, potrzebują ich porażek i utraty przewagi w bilansie bramek, by marzyć o mistrzostwie.
Nice z kolei oddaliło się o sześć punktów od strefy baraży o utrzymanie, choć rozegrali mecz więcej niż Auxerre i mają dwa spotkania do zakończenia sezonu.