Kapitan Martin Odegaard nie martwi się o stan zdrowia przed meczem Norwegii z Irakiem
Erling Haaland strzela gole, a Martin Odegaard kieruje grą w środku pola. Dzięki nim Norwegia powróciła do światowej czołówki piłkarskiej. Jednak seria urazów na początku roku wzbudziła pytania o kondycję pomocnika, który niedawno zdobył tytuł mistrza angielskiej Premier League z Arsenalem.
- Czuję się dobrze. Nie wiem, o co się tak martwicie - owszem, miałem pewne problemy, jak wiecie, ale teraz czuję się świetnie - powiedział Odegaard w niedzielę.
Po tym, jak Norwegii nie udało się awansować na ostatnie sześć mistrzostw świata, tym razem pewnie wygrała swoją grupę eliminacyjną, wyprzedzając Włochy i Izrael. Osiem zwycięstw w ośmiu meczach, 37 strzelonych bramek i tylko pięć straconych.
- Tam ustanowiliśmy standard, po tym co zrobiliśmy w eliminacjach. Zmieniamy oczekiwania, to dobrze i nie powiem, że to błędne. Teraz liczy się Irak - dodał Odegaard.
Trener Norwegii, Stale Solbakken, potwierdził, że zarówno Odegaard, jak i Haaland są gotowi na otwierające spotkanie z Irakiem. Szczególnie Haaland prezentuje się bardzo ostro.
- Wczoraj miał swój najlepszy trening, 11 na 11, i strzelił gola roku. To by był gol roku na mundialu, gdyby transmitowano go - strzał z woleja z 20 metrów. Gdyby trafił bramkarza Egila Selvika, zabiłby go, ale na szczęście wpadło w róg - śmiał się szkoleniowiec.