Gonzalo Garcia uzyskuje hat-tricka w dominującym zwycięstwie Realu Madryt nad Betisem bez Mbappe
Gonzalo Garcia zdobył hat-tricka dla Realu Madryt, co pozwoliło im pokonać Real Betis 5-1 w niedzielę i pozostać blisko liderów La Liga, Barcelony.
Hiszpański napastnik Garcia, zastępujący kontuzjowanego Kyliana Mbappe, otworzył wynik po 20 minutach, a następnie popisał się kapitalnym wolejem na początku drugiej połowy, dając Madrytowi wyraźną przewagę.
Raul Asencio powiększył prowadzenie zespołu Xabiego Alonso, zanim Cucho Hernandez zmniejszył straty dla gości Manuela Pellegriniego, plasujących się na szóstym miejscu.
Produkt akademii Madrytu, Garcia, dokończył swój hat-trick po 82 minutach sprytnym piętkowym strzałem, zachwycając kibiców na Santiago Bernabeu, a Fran Garcia dołożył piątego gola pod koniec meczu.
Madryt, drugi w tabeli, zmniejszył przewagę Barcy do czterech punktów po tym, jak mistrzowie wygrali 2-0 z Espanyolem w katalońskim derby w sobotę.
To odciążyło nieco presję z Alonso, który utrzymał się na stanowisku do 2026 roku mimo doniesień o możliwym zwolnieniu po serii nierównych wyników.
Z kontuzjowanym Mbappe, najlepszym strzelcem, Alonso postawił na 21-letniego García jako zastępstwo, tak jak podczas Klubu Mistrzów Świata latem poprzedniego roku.
Garcia nie miał wielu okazji w tym sezonie, mimo solidnych występów w Stanach Zjednoczonych, i znów pokazał swoją wartość.
"To były trzy wyjątkowe gole, mój pierwszy hat-trick na Bernabeu i pierwsze bramki w tym sezonie," powiedział dziennikarzom, dodając, że wciąż musi walczyć o miejsce w składzie.
"Przede mną grają najlepsi na świecie, jak Mbappe, Rodrygo Goes, Jude Bellingham, Vinicius," ciągnął.
"Skupiam się na sobie, co oznacza codzienne treningi i wykorzystywanie szans, jakie daje trener, jak dzisiaj, i mam nadzieję, że będę pomagał drużynie w każdej minucie."
Talenty z akademii błyszczą
Madryt zaczął energicznie i zasłużenie objął prowadzenie dzięki lobowi Garcíi po rzucie wolnym Rodrygo.
Betis wrócił do gry i w końcówce pierwszej połowy był groźniejszy, choć nie zdołał sprawdzić bramkarza Madrytu, Thibauta Courtoisa.
Madryt powiększył przewagę na początku drugiej połowy po genialnym strzale Garcíi, który przyjął długie podanie Fede Valverde na klatkę i wolejem trafił z krawędzi pola karnego.
Asencio, również wychowanek akademii Madrytu, głową pokonał bramkarza po rzucie rożnym Rodrygo, ustanawiając wynik 3-0 przed godziną gry w jednym z lepszych meczów pod wodzą Alonso.
Zabezpieczywszy punkty, Madryt się rozluźnił, a Betis stworzył zagrożenie, z Giovanim Lo Celso i Rodrigiem Riquelme trafiającymi w słup oraz Hernandezem mijającym Courtoisa i dobijaącym do siatki.
Garcia przywrócił trzybramkową przewagę pięknym piętkowym strzałem po dośrodkowaniu Ardy Gulera, co wywołało aplauz u obserwującego Mbappe.
Na samym końcu obrońca Fran Garcia, który grał w młodzieżowych drużynach Madrytu przed przejściem do Rayo Vallecano, strzelił z dośrodkowania Valverde, wieńcząc zdecydowane zwycięstwo.
"To był trudny mecz dla nas, do zapomnienia, i musimy szybko przejść do następnych," ocenił pomocnik Betisu, Marc Roca.
Później Atletico Madryt, czwarte w tabeli, zmierzy się z Realem Sociedad.
Real Madryt kolejno zagra z rywalami z Atletico w półfinale Pucharu Hiszpanii Superpucharu w Arabii Saudyjskiej w czwartek.