Gol w doliczonym czasie zapewnia Brondby drugie z rzędu zwycięstwo w zaciętym spotkaniu z Viborgiem
Mimo licznych okazji po obu stronach wydawało się że Viborg i Brondby podzielą się punktami ale bramka w ostatniej chwili dała Brondby pełne trzy punkty w wyjeździe do Viborgu.
Dzięki wygranej 1-0 Brondby włącza się do walki o brązowe medale.
Tylko trzy punkty dzielą ich od trzeciego FC Nordsjaelland przed czwartkowym starciem z AGF.
Zmiennik Dennis został bohaterem trafiając z 반격 w dach bramki po chaosie w polu karnym Viborgu.
Końcowy wynik bezbramkowy byłby mylący bo kibice w Viborgu obejrzeli pełne emocji widowisko z akcją pod obiema bramkami.
Brondby już w pierwszej minucie miał piłkę za linią ale Nicolai Vallys dotknął jej ręką więc gol nie został uznany.
Trener Brondby Steve Cooper postawił na tę samą jedenastkę co w piątkowym 6-0 z Sonderjyske ale drużyna najwyraźniej wyczerpała limity strzeleckie w tamtym meczu.
W połowie pierwszej połowy bramkarz Viborgu Lucas Lund musiał wybronić dwa groźne strzały od Jacoba Ambaeka i Nicolai Vallysa uniemożliwiając prowadzenie gości.
Chwilę później Lukas Kirkegaard z Viborgu trafił w słupek głową a Jeppe Gronning zmarnował dobitkę posyłając ją nad poprzeczką.
Vallys nie wykorzystał też okazji na początku drugiej połowy jego głowa została obroniona przez Lucasa Lunda a obie ekipy nadal naciskały.
Po godzinie Charly Nouck z Viborgu minimalnie chybił potężnym wolejem a kwadrans przed końcem Jacob Ambæk autor trzech goli z Sonderjyske pognał w pole karne Viborgu ale jego podanie minęło bramkę.
W doliczonym czasie Lucas Lund zatrzymał dwa strzały Brondby po zamieszaniu pod bramką ale piłka trafiła do Emmanuela Dennisa który zakończył pełne emocji spotkanie.